![]() |
||||||||||
Prolog :: Rozdziały 1-22 :: Rozdziały 23-37
:: Rozdziały 38-73 1 Przy posiłkach braci nie powinno brakować czytania.
Niechaj jednak nie czyta pierwszy lepszy, kto przypadkiem wziął książkę
do ręki. Lektor ma rozpocząć w niedzielę służbę, którą będzie
sprawował przez cały tydzień. 2 Zaczynając ją, niech po
Mszy i Komunii poprosi wszystkich o modlitwę, aby Bóg oddalił od niego
ducha wyniosłości. 3 On powie pierwszy, a wszyscy niech
trzykrotnie powtórzą po nim werset: Panie, otwórz wargi moje, a usta
moje będą głosić Twoją chwałę (Ps 51[50],17). 4 Tak po
otrzymaniu błogosławieństwa rozpocznie swoją służbę jako lektor. 5 Powinna być zupełna cisza, aby nigdzie nie było słychać
żadnego szeptu ani głosu, oprócz głosu samego lektora. 6 Co
zaś jest potrzebne przy jedzeniu i piciu, niechaj bracia tak sobie
wzajemnie podają, aby nikt nie potrzebował o nic prosić. 7 Jeśliby
jednak czegoś jeszcze brakło, prosić należy raczej za pomocą jakiegoś
zrozumiałego znaku, niż słowami. 8 I niechaj nikt przy stole
nie ośmiela się zadawać pytań dotyczących czytanego tekstu, czy też
czegokolowiek innego, aby w ten sposób nie stwarzać okazji*
[do rozmowy], 9 chyba żeby przełożony chciał powiedzieć
kilka słów ku zbudowaniu. 10 Brat pełniący tygodniową służbę
lektora otrzyma przed rozpoczęciem czytania nieco wina zmieszanego z wodą,
ze względu na Komunię św.* i aby nie było
mu zbyt ciężko post znosić. 11 Później zaś zje posiłek
razem z braćmi pełniącymi tygodniową służbę w kuchni i przy stole. 12
Bracia powinni czytać i śpiewać nie według kolejności, ale
tylko ci, którzy mogą zbudować słuchających. 1 Sądzimy, że na główny codzienny posiłek, czy to w
porze Seksty, czy w porze Nony, wystarczą dla każdego stołu —
biorąc pod uwagę niedomagania różnych braci — dwie potrawy
gotowane, 2 aby ten, kto jednej jeść nie może, posilił się
drugą. 3 Tak więc dwie potrawy gotowane powinny wystarczyć
wszystkim braciom; jeśli są także owoce albo świeże jarzyny, można
dodać i trzecią. 4 Jeden, hojnie odważony funt chleba jest dostateczną
porcją na cały dzień bez względu na to, czy bracia jedzą tylko jeden
posiłek, czy też dwa, w południe i wieczorem. 5 Jeżeli mają
jeść także wieczorem, szafarz zachowa jedną trzecią tego funta, aby ją
podać do obiadu. 6 Jeśliby praca była bardziej wyczerpująca, opat ma władzę
coś jeszcze dodać, skoro uzna to za stosowne. 7 Trzeba jednak
przede wszystkim unikać braku umiaru, aby nigdy żaden mnich się nie
przejadał. 8 Nic bowiem nie jest tak sprzeczne z życiem chrześcijańskim
jak niepowściągliwość. 9 Pan nasz powiada przecież: Uważajcie
na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa i pijaństwa
(Łk 21,34) 10 Młodszym chłopcom należy dawać nie taką samą porcję
jak dorosłym, lecz mniejszą, zachowując umiarkowanie we wszystkim. 11 Mięsa natomiast zwierząt czworonożnych nie powinien
nikt w ogóle jadać oprócz chorych, którzy są szczególnie osłabieni. 1 Każdy otrzymuje własny dar od Boga, jeden taki, a drugi
taki (1 Kor 7,7), 2 dlatego też tylko z pewnymi zastrzeżeniami
ustalamy ilość pożywienia stosowną dla innych. 3 Mając
jednak wzgląd na słabość chorych sądzimy, że jedna emina*
wina na dzień wystarczy dla każdego. 4 Jeśli zaś ktoś z łaski
Pana może się bez wina obejść, niech wie, że otrzyma szczególną
nagrodę. 5 Gdyby warunki miejscowe, praca albo skwar letni kazały pić
więcej, niech decyduje o tym przełożony zwracając wszakże uwagę, by
nie dochodziło nigdy do przesytu lub zgoła pijaństwa. 6 Czytamy
wprawdzie, że picie wina w ogóle mnichom nie przystoi, ale skoro w
naszych czasach nie można o tym mnichów przekonać, zgódźmy się
przynajmniej na to, że należy pić mało, a nie aż do przesytu, 7 gdyż
wino przywodzi do upadku nawet człowieka mądrego (Syr 19,2). 8 Gdzie zaś warunki miejscowe są tego rodzaju, iż nie można
znaleźć nawet wyżej określonej miary wina, lecz tylko znacznie mniej
lub nawet ani kropli, niech, ci którzy tam mieszkają, błogosławią
Boga i nie szemrają. 9 To zalecamy przede wszystkim, by nigdy
nie było szemrania. 1 Od świętej Paschy aż do Zesłania Ducha Świętego
niechaj bracia jedzą obiad w porze Seksty* ,
a kolację wieczorem. 2 Od Zesłania Ducha Świętego natomiast przez całe lato
mnisi powinni w środy i piątki pościć aż do Nony*
, chyba że mają pracę w polu albo że skwar jest zbyt męczący. 3 W pozostałe dni niech jedzą obiad w porze Seksty. 4
W porze Seksty należy jeść obiad także w środę i piątek, jeśli
byłaby praca na polach albo skwar letni nazbyt wielki. O tym rozstrzyga
opat, 5 który musi miarkować i układać wszystko w taki sposób,
aby i dusze postępowały na drodze zbawienia i bracia wykonywali swoją
pracę nie mając słusznych powodów do szemrania. 6 Od 13 września* aż do początku
Wielkiego Postu niechaj jedzą zawsze w porze Nony, 7 w czasie
zaś Wielkiego Postu aż do Paschy dopiero pod wieczór po Nieszporach. 8
Nieszpory jednak należy odprawiać tak wcześnie, żeby bracia nie
potrzebowali zapalać lampki przy stole, a wszystko kończyło się
jeszcze w świetle dnia. 9 Zresztą w każdym okresie trzeba
tak ustalać pory posiłków, czy to kolacji, czy to obiadu, aby wszystko
za dnia się odbywało. 1 Mnisi powinni przestrzegać pilnie milczenia o każdej
porze, zwłaszcza jednak w godzinach nocnych. 2 Dlatego też we wszystkich okresach roku, czy to w czasie
postu, czy w czasie dwóch posiłków dziennych, należy postępować w
taki oto sposób: 3 Jeśli jest to okres dwóch posiłków, gdy
wstaną od kolacji, niechaj usiądą wszyscy razem, a jeden z nich czyta
Konferencje, Żywoty Ojców lub cokolwiek innego dla zbudowania słuchaczy,
4 lecz nie Siedmioksiąg ani Księgi Królewskie, gdyż dla słabych
umysłów nie jest to właściwa pora do słuchania tych ksiąg Pisma Świętego*.
Trzeba je wszakże czytać w innym czasie. 5 W dni postne natomiast, zaraz po Nieszporach i krótkiej
przerwie, zaczyna się czytanie Konferencji, jak wyżej powiedziano. 6
Należy przeczytać cztery lub pięć kartek lub tyle, na ile czasu
wystarczy. 7 Podczas tego czytania powinni się zejść
wszyscy, nawet jeśli ktoś byłby jeszcze zajęty wyznaczoną mu pracą. 8
Kiedy więc będą już wszyscy razem, odmówią Kompletę. Po skończonej
zaś Komplecie nikomu już nie będzie wolno powiedzieć ani słowa. 9 Jeśli się znajdzie ktoś taki, kto tę regułę
milczenia przekroczy, podlega surowej karze, 10 chyba że
chodziłoby o konieczną rozmowę z gośćmi albo o wypełnienie polecenia
wydanego przez opata. 11 Ale i wówczas niech się wszystko
odbywa z wielką powagą i stosowną powściągliwością. 1 W porze Bożego Oficjum skoro tylko odezwie się sygnał,
trzeba pozostawić wszystko, co mamy w rękach, i biec jak najśpieszniej,
2 z powagą jednak, aby nie rozpraszać innych. 3 Nic
nie może być ważniejsze od Służby Bożej. 4 Jeśliby ktoś przyszedł na nocne Wigilie dopiero po Chwała
Ojcu psalmu 94, który dlatego właśnie poleciliśmy śpiewać powoli
i przeciągając go jak najdłużej, niech nie zajmuje swego miejsca w chórze,
5 lecz stanie na miejscu ostatnim albo tym, jakie opat dla
takich opieszałych wyznaczy, aby widział go i sam opat i wszyscy mnisi. 6
A po zakończeniu Służby Bożej odprawi pokutę przez publiczne
zadośćuczynienie. 7 Postanowiliśmy zaś, aby spóźniający
się stawali na końcu lub na osobnym miejscu w nadziei, że gdy będą
przez wszystkich widziani, przynajmniej ze wstydu się poprawią. 8 Gdyby
bowiem pozostali na zewnątrz oratorium, niejeden by się zapewne na nowo
położył i zasnął, albo usiadł sobie na zewnątrz i czas ten przegadał,
dając w ten sposób okazję Złemu. 9 Powinni raczej wejść,
aby nie stracić wszystkiego, a na przyszłość się poprawić. 10 W czasie godzin dziennych kto by nie przyszedł na Służbę
Bożą po wersecie i po Chwała Ojcu psalmu, który jako pierwszy
odmawiany jest po wersecie, ten zgodnie z wyżej podanym przepisem, niech
stanie na końcu 11 i nie ośmiela się przyłączyć do chóru
śpiewających braci, póki nie zadośćuczyni [za spóźnienie], chyba że
opat wybaczając udzieli mu na to zezwolenia. 12 Ale i w tym
przypadku winny musi za swój błąd zadośćuczynić. 13 Kto zaś na posiłek nie przyszedłby przed wersetem tak,
aby wszyscy mogli odmówić wspólnie werset i modlitwę i razem do stołu
usiąść, 14 kto by więc nie przyszedł przez lekceważenie
lub z własnej winy, do dwóch razy otrzyma tylko naganę. 15 Gdyby
się nie poprawił, należy zabronić mu udziału we wspólnym posiłku. 16
Będzie jadł sam, pozbawiony towarzystwa wszystkich braci, nie
dostanie też swojej porcji wina, aż się poprawi i za swój błąd zadośćuczyni.
17 Podobnej karze podlega ten, kto nie byłby obecny przy
wersecie, odmawianym po posiłku. 18 Niechaj nikt się nie waży jeść coś lub pić przed
wyznaczoną porą posiłku albo po niej. 19 Jeśli natomiast
przełożony ofiaruje coś jakiemuś bratu, a ten odmówi przyjęcia, to w
chwili, gdy zapragnie tego, czego odmówił, czy czegokolwiek innego, nic
w ogóle nie dostanie, póki w sposób stosowny nie naprawi swego błędu. 1 Kogo za ciężkie wykroczenie wyłączono z udziału we
wspólnej modlitwie i posiłku, ten niechaj rzuci się na ziemię przed
drzwiami oratorium w czasie, gdy odprawia się w nim Służba Boża. Niech
nic nie mówi, 2 a tylko leży twarzą do ziemi, upadłszy pod
nogi wszystkim, którzy z oratorium wychodzą. 3 I będzie to
czynił tak długo, dopóki opat nie zdecyduje, że dość już odpokutował. 4 Kiedy opat rozkaże mu przyjść, niech się rzuci do stóp
najpierw jemu, potem zaś wszystkim braciom prosząc, by się za niego
modlili. 5 A jeśli opat tak postanowi, zostanie przyjęty z
powrotem do chóru, na miejsce przez opata wyznaczone. 6 Niech
się jednak nie waży w oratorium zaczynać psalmu ani czytać lekcji ani
czegokolwiek innego bez nowego nakazu opata. 7 A na wszystkich
godzinach Oficjum, gdy Służba Boża dobiegnie końca, niech w miejscu,
gdzie stoi, rzuci się na ziemię. 8 I tak będzie zadośćczynił,
aż mu opat poleci, by zaprzestał tej pokuty. 9 Ci zaś, którzy za lekkie przewinienia zostali wyłączeni
tylko z udziału w posiłku, niech odbywają zadośćuczynienie w
oratorium tak długo, jak im opat nakaże. 10 Niech czynią to,
dopóki im nie pobłogosławi i nie powie: Wystarczy. 1 Jeśli ktoś pomyli się w psalmie, w responsorium, w
antyfonie albo w lekcji, powinien dla zadośćuczynienia upokorzyć się
przed wszystkimi. Gdyby tego nie zrobił, podlega surowszej karze, 2 jako
że nie chciał naprawić przez pokorę błędu popełnionego przez
niedbalstwo. 3 Chłopcy za takie przewinienie mają otrzymać
chłostę. 1 Kto przy jakiejkolwiek pracy, w kuchni, w spiżarni, usługując
przy stole*, w piekarni, w ogrodzie, wykonywując
jakieś rzemiosło, albo w jakimkolwiek innym miejscu popełni jakieś
uchybienie, 2 coś stłucze albo zgubi, albo jakąkolwiek inną
szkodę wyrządzi, 3 powinien przyjść od razu, do winy się
przyznać i z własnej woli zadośćuczynić za błąd swój wobec opata i
wspólnoty. 4 Jeśli wiadomość u uchybieniu przyniesie ktoś
inny, winowajca zostanie surowiej ukarany. 5 Jeśli jednak chodzi o grzech ukryty w duszy, niechaj
wyjawi go tylko opatowi lub ojcu duchownemu, 6 ci zaś powinni
umieć leczyć i własne i cudze rany, nie odsłaniając ich
[niepotrzebnie] i nie rozgłaszając. 1 Do opata należy troska o zwoływanie mnichów na poszczególne
godziny Służby Bożej tak w dzień, jak i w nocy. Może się tym sam zająć,
albo powierzyć to zadanie jakiemuś sumiennemu bratu, który dopilnuje,
żeby wszystko odbywało się we właściwej porze. 2 Psalmy i antyfony niech zaczynają po opacie kolejno ci
mnisi, którym to zlecono. 3 Śpiewać zaś albo czytać ten
tylko może się ośmielić, kto jest w stanie wypełnić to zadanie ku
zbudowaniu słuchaczy. 4 A niechaj czyni to z pokorą, powagą,
bojaźnią i [jedynie] na rozkaz opata. 1 Bezczynność jest wrogiem duszy. Dlatego też bracia muszą
się zajmować w określonych godzinach pracą fizyczną i również w
określonych godzinach czytaniem duchownym* . 2 Sądzimy zatem, że podział czasu przypadającego na obie
te czynności powinien być następujący: 3 W okresie od
Paschy aż do 1 października* bracia z rana
zakończywszy Prymę będą mniej więcej do godziny czwartej wykonywali
te prace, które są niezbędne. 4 Od godziny czwartej aż do
pory Seksty poświęcą swój czas czytaniu. 5 Po Sekście i po
zjedzeniu posiłku położą się do łóżek, by odpocząć w całkowitym
milczeniu. Gdyby ktoś chciał sobie coś poczytać, niech tak czyta, by
innym nie przeszkadzać* . 6 Nonę
odprawią nieco wcześniej, w połowie godziny ósmej, a następnie zajmą
się znów niezbędnymi pracami aż do Nieszporów. 7 Gdyby zaś warunki miejscowe lub ubóstwo kazały braciom
własnoręcznie zbierać plony, niechaj się tym nie martwią, 8 bo
właśnie wówczas są prawdziwymi mnichami, jeśli żyją z pracy rąk
swoich, jak Ojcowie nasi i Apostołowie. 9 We wszystkim jednak
należy zachować umiar ze względu na tych, którym brak siły ducha. 10 Natomiast od 1 października do początku Wielkiego Postu
niech aż do końca godziny drugiej poświęcą czas czytaniu. 11 Po
godzinie drugiej odprawią Tercję i aż do Nony wszyscy będą wykonywać
pracę, którą im powierzono. 12 Na pierwszy sygnał wzywający na Nonę każdy zostawi
swoją pracę, by czekać w gotowości na sygnał drugi. 13 Po posiłku zaś niechaj zajmą się czytaniem i
psalmami. 14 W dniach Wielkiego Postu od rana do końca godziny
trzeciej niech poświęcą czas czytaniu, a następnie do końca godziny
dziesiątej wykonują powierzoną im pracę. 15 W tych dniach
Postu każdy otrzyma z biblioteki jedną książkę, którą powinien
przeczytać od pierwszej do ostatniej strony w całości. 16 Książki
te trzeba rozdać na początku Wielkiego Postu. 17 Przede wszystkim jednak należy koniecznie wyznaczyć
jednego lub dwóch starszych mnichów. W godzinach, w których bracia mają
zajmować się czytaniem, będą oni obchodzić klasztor 18 i
patrzeć, czy nie znajdzie się ktoś opieszały, kto nic nie robi albo
gada, zamiast pracowicie czytać, i nie tylko sam nie odnosi żadnego pożytku,
lecz jeszcze innych rozprasza. 19 Gdyby kogoś takiego znaleźli, co nie daj Boże, trzeba
go upomnieć raz i drugi; 20 jeśli się nie poprawi, niech
poniesie przewidzianą w Regule karę, aby inni bali się [tak postępować].
21 Żaden brat nie powinien też rozmawiać z drugim bratem w
porze niewłaściwej. 22 W niedzielę natomiast niech czytaniem zajmują się
wszyscy oprócz tych, których wyznaczono do różnych funkcji. 23 Jeśli
zaś ktoś jest tak niedbały i leniwy, że nie chce albo nie może ani
rozmyślać, ani czytać, trzeba mu zlecić jakąś pracę do wykonania,
aby nie był bezczynny. 24 Niechaj bracia chorzy lub słabi
otrzymują takie zajęcia, żeby nie groziła im bezczynność, lecz
jednocześnie, by nadmiar roboty ich nie przytłaczał lub nie skłaniał
do odejścia. 25 Opat powinien mieć wzgląd na ich słabość. 1 Dobrze by było wprawdzie, by mnich w każdym czasie żył
tak, jak należy żyć w Wielkim Poście, 2 lecz tylko
nieliczni mają taki stopień cnoty. Dlatego też radzimy, żeby
przynajmniej w dniach Wielkiego Postu bracia zachowali nienaruszoną
nieskazitelność swego życia, 3 usiłując naprawić w tych
świętych dniach wszelkie zaniedbania innych okresów. 4 Uczynimy
to wówczas w sposób godny, jeśli będziemy wystrzegać się wszelkich błędów,
oddamy się zaś modlitwie zmieszanej ze łzami, czytaniu, skrusze serca i
wyrzeczeniu. 5 Tak więc w tych dniach dorzućmy coś niecoś do zwykłych
obowiązków naszej służby: dodatkowe modlitwy, ograniczenia w jedzeniu
i piciu. 6 Niechaj każdy ponad wyznaczoną sobie miarę z własnej
woli ofiaruje coś Bogu w radości Ducha Świętego (1 Tes 1,6), 7 to
znaczy: niechaj odmówi swojemu ciału trochę z jedzenia, picia, snu,
rozmów, czy żartów i niech wygląda świętej Paschy pełen duchowej
radości i tęsknoty. 8 Każdy jednak powinien przedstawić swemu opatowi, co
zamierza ofiarować, aby ofiara ta została objęta jego modlitwą i wolą.
9 To bowiem, co dzieje się bez zgody ojca duchownego, zostanie
poczytane za zuchwalstwo i zarozumiałość, nie za zasługę. 10 Wszystko
zatem należy czynić za zgodą opata. 1 Bracia, którzy pracują bardzo daleko i nie mogą przyjść
do oratorium we właściwej godzinie — 2 a ocena, czy tak
jest naprawdę, należy do opata — 3 odprawią Oficjum Boże
w miejscu pracy, zginając kolana przed Panem, pełni bojaźni. 4 Podobnie
wysłani w podróż: niech ustalone godziny modlitwy nie mijają im nie
zauważone, lecz niechaj sami je odprawiają w miarę swych możliwości i
nie zaniedbują obowiązków swojej służby. 1 Brat, wysłany dla załatwienia jakiejś sprawy, który ma
wrócić jeszcze tego samego dnia do klasztoru, niech się nie waży nic
jeść na zewnątrz, nawet gdyby ktoś usilnie na to nalegał, 2 chyba
że opat udzielił pozwolenia. 3 Jeśliby postąpił inaczej,
podlega ekskomunice. 1 Oratorium niech będzie tym, na co wskazuje jego nazwa*
. Nie należy tu czynić ani przechowywać nic takiego, co by nie miało
związku z modlitwą. 2 Po zakończeniu Służby Bożej niech
wszyscy, okazując cześć Bogu, wyjdą w najgłębszym milczeniu tak, 3
aby bratu, który właśnie chciałby prywatnie się pomodlić, nie
przeszkodziła w tym czyjaś bezwzględność. 4 A jeśli też
kiedy indziej ktoś zechce modlić się w samotności, niech wejdzie po
prostu i niech się modli, nie na cały głos, lecz ze łzami i z głębi
serca. 5 Kto jednak o niczym podobnym nie zamyśla, nie
powinien pozostawać po zakończeniu Służby Bożej w oratorium, aby, jak
powiedziano, nie przeszkadzać innym. 1 Wszystkich przychodzących do klasztoru gości należy
przyjmować jak Chrystusa, gdyż On sam powie: Gościem byłem i przyjęliście
mnie (Mt 25,35). 2 Wszystkim trzeba też okazywać należny
szacunek, a zwłaszcza zaś braciom w wierze (Ga 6,16) oraz pielgrzymom. 3 A zatem, skoro tylko zawiadomią o przybyciu gościa, przełożony
i bracia wyjdą mu na spotkanie z całą usłużnością miłości. 4
Najpierw niech się wspólnie pomodlą, później zaś powitają w
pokoju. 5 Tego pocałunku pokoju powinno się udzielać dopiero
po modlitwie, a nigdy bez niej, a to ze względu na złudzenia pochodzące
od diabła. 6 A tak przy powitaniu, jak i przy pożegnaniu gości,
należy ich pozdrawiać z wielką pokorą, 7 schylając głowę
lub padając przed nimi na ziemię. W ten sposób bowiem oddajemy cześć
Chrystusowi, którego przyjmujemy w ich osobach. 8 Po powitaniu wypada zaprowadzić gości na modlitwę,
potem zaś razem z nimi usiądzie sam przełożony lub ten, komu on to
zadanie zleci. 9 Trzeba przeczytać gościom ku ich zbudowaniu
coś z Prawa Bożego, a później okazywać im życzliwość na każdym
kroku. 10 Ze względu na gościa przełożony może post
naruszyć, chyba że jest to dzień szczególnego postu, którego nie
godzi się łamać. 11 Bracia jednak niechaj nadal zachowują
zwykłe posty. 12 Opat poda wodę do mycia rąk, 13 a nogi
wszystkim gościom będą myć i opat i cała wspólnota. 14 Umywszy
zaś odmówią werset: Przyjęliśmy, Boże, miłosierdzie Twoje w środku
Twojej świątyni. (Ps 47,10 Wlg). 15 Z największą troskliwością należy przyjmować
ubogich i pielgrzymów, ponieważ w nich to przede wszystkim przyjmujemy
Chrystusa. Ludziom bogatym sama ich pozycja zapewnia zawsze szacunek. 16 Dla opata i dla gości musi być oddzielna kuchnia, aby
zjawiający się znienacka goście, jakich nigdy nie brak w klasztorze,
nie przeszkadzali braciom. 17 Opiekę nad tą kuchnią przejmą
co roku dwaj bracia, którzy potrafią dobrze ją sprawować. 18 Gdyby
potrzebowali pomocy, trzeba im ją przydzielić, aby swoją posługę wypełniali
bez szemrania. A z drugiej strony w czasie, kiedy byliby mniej zajęci,
niechaj pójdą do pracy tam, dokąd ich poślą. 19 Zasada ta
dotyczy zresztą nie tylko ich, lecz również wszystkich innych funkcji w
klasztorze: 20 Jeśli ktoś potrzebuje pomocy, powinien ją
dostać, z drugiej zaś strony, jeśli ma więcej czasu wolnego, niechaj
posłusznie spełnia wszystko, co mu zlecą. 21 Również i celą przeznaczoną dla gości niechaj
opiekuje się brat o duszy pełnej bojaźni Bożej. 22 W celi
tej trzeba przygotować dostateczną liczbę łóżek, a domem Bożym
niechaj roztropni zarządzają roztropnie. 23 Z gośćmi zaś nikt nie może bez pozwolenia przestawać
ani rozmawiać. 24 Brat, który kogoś z nich spotka lub
zobaczy, niechaj pozdrowi pokornie tak, jak mówiliśmy, a poprosiwszy o błogosławieństwo
odejdzie mówiąc, że nie wolno mu z gośćmi rozmawiać. 1 W żadnych okolicznościach bez pozwolenia opata nie wolno
mnichowi ani od rodziców, ani od żadnego innego człowieka, ani od
innego mnicha otrzymywać listów, poświęconych pamiątek*
lub choćby najmniejszych podarków. Nie wolno też ich dawać. 2 Gdyby
nawet właśni rodzice coś mu przysłali, niechaj nie waży się przyjąć,
dopóki nie przedstawi sprawy opatowi. 3 Opat zaś, jeśli
poleci przyjąć, sam zadecyduje, komu rzecz tę należy przydzielić, 4
a brat, któremu ją przysłano, niechaj się nie smuci, by nie dawać
okazji diabłu*. 5 Kto by ośmielił
się postąpić inaczej, poniesie karę przewidzianą w Regule. 1 Ubrania należy braciom dawać dostosowane do warunków
miejscowych i klimatu, 2 gdyż w zimnych okolicach potrzeba więcej,
a mniej w ciepłych. 3 Opat musi wziąć to pod uwagę. 4 My jednak sądzimy, że w klimacie umiarkowanym wystarczy
każdemu mnichowi kukulla* i tunika, 5 w
zimie kukulla wełniana, w lecie lekka lub znoszona, 6 ponadto
szkaplerz do pracy, na nogi zaś pończochy i buty. 7 Nad
kolorem tych wszystkich rzeczy ani nad ich wyglądem niech się bracia nie
zastanawiają, ale niech noszą takie, jakie można znaleźć w kraju, w
którym żyją, albo jakie można taniej sprawić. 8 Opat zaś powinien zadbać o właściwe rozmiary, aby
odzież była nie za krótka, lecz dostatecznie długa dla noszących ją
mnichów. 9 Kto otrzymuje nowe ubranie, niechaj od razu odda stare, które
zostanie złożone w westiarni i przeznaczone dla biednych. 10 Mnichowi
wystarczą bowiem dwie tuniki i dwie kukulle, żeby mógł je prać i
zmieniać na noc. 11 Wszystko ponad to jest zbyteczne i należy
usunąć. 12 Także pończochy i każdą inną rzecz starą
bracia muszą oddać, gdy otrzymują nowe. 13 Wysłani w podróż
dostają z westiarni spodnie, które po powrocie zwracają wyprane. 14
Również kukulle i tuniki, wydawane podróżującym z westiarni i
po powrocie przez nich zwracane, powinny być nieco lepsze od tych, jakie
nosi się zazwyczaj. 15 Do posłania łóżka wystarczy mata, szorstkie prześcieradło,
przykrycie i podgłówek. 16 Łóżka te jednak opat powinien
często przeglądać, czy nie znajdzie w nich jakiejś prywatnej własności
mnicha. 17 Gdyby u kogoś odkryto coś takiego, czego nie
otrzymał on od opata, winny podlega bardzo ciężkiej karze. 18 Aby wykorzenić do reszty tę występną skłonność do
posiadania czegoś na własność, opat powinien dawać mnichom wszystko,
czego im potrzeba, 19 a mianowicie: kukullę, tunikę, pończochy,
buty, pas, nóż, rylec, igłę, chustkę do nosa, tabliczki do pisania, a
wówczas nie będą już mogli tłumaczyć się konieczną potrzebą. 20
Opat powinien jednak zawsze mieć w pamięci to ważne zdanie z
Dziejów Apostolskich: każdemu rozdzielano według potrzeby (Dz 4,35). 21
A zatem i on również niechaj uwzględnia raczej potrzeby słabych
niźli złą wolę zazdrosnych. 22 A przy wszystkich decyzjach
niech myśli o tym, że Bóg go potraktuje tak, jak on braci. 1 Opat powinien jadać stale razem z gośćmi i
pielgrzymami. 2 Ilekroć jednak jest mniej gości, ma prawo
zaprosić tych z braci, których zechce, 3 lecz ze względu na
zachowanie karności należy zawsze pozostawić z braćmi jednego lub dwóch
ze starszych mnichów. 1 Jeśli są w klasztorze rzemieślnicy, niechaj z całą
pokorą uprawiają swoją sztukę, gdy im opat na to zezwoli. 2 Gdyby
jednak ktoś z nich pysznił się swoją umiejętnością, sądząc, że
przynosi jakąś korzyść klasztorowi, 3 trzeba go od tej
pracy odsunąć i już do niej więcej nie dopuszczać, chyba że się
upokorzy i że opat mu ponownie rozkaże wykonywać ów zawód. 4 Jeśliby zaś coś z prac rzemieślników miało iść na
sprzedaż, niechaj ci, przez których ręce będą one przechodzić,
wystrzegają się najmniejszej nieuczciwości. 5 Niech pamiętają
zawsze o Ananiaszu i Safirze *, bo podobnie
jak tamtych śmierć cielesna, tak mogłaby ich spotkać śmierć duchowa,
6 i to nie tylko ich samych, lecz także wszystkich pozwalających
sobie na nieuczciwość w sprawach klasztoru. 7 Przy ustalaniu zaś ceny nie trzeba dopuszczać do głosu
złej chciwości. 8 Lepiej jest zawsze sprzedawać nieco
taniej, niż to mogą czynić ludzie świeccy, 9 aby we
wszystkim Bóg był uwielbiony (1 P 4,11). 1 Gdy zgłasza się ktoś nowy do klasztoru*
, nie należy go łatwo przyjmować, 2 lecz, jak mówi Apostoł,
badajcie duchy, czy są z Boga (1 J 4,1). 3 Tak więc
gdy ktoś przyjdzie i będzie kołatać wytrwale, gdy okaże się po
czterech czy pięciu dniach, że potrafi znosić cierpliwie wyrządzane mu
przykrości i utrudnienie wstąpienia a prośbę swoją ciągle powtarza, 4
wówczas należy mu pozwolić na wstąpienie. A niech przez kilka
dni pozostanie jeszcze w celi gości. 5 Później zaś
zamieszka w celi nowicjuszy, gdzie mają oni rozmyślać, a także jadać
i sypiać. 6 Przydzieli się im mnicha starszego, takiego, który umie
pozyskiwać dusze, by ich bardzo uważnie obserwował. 7 Trzeba
badać troskliwie, czy [nowicjusz] prawdziwie szuka Boga, czy jest gorliwy
w Służbie Bożej, w posłuszeństwie, w znoszeniu upokorzeń. 8 Należy
mu z góry przedstawić wszystko, co jest ciężkie i trudne na drodze do
Boga. 9 Jeśli obieca wytrwać w stałości, po upływie dwóch
miesięcy zostanie mu odczytana ta Reguła od początku do końca. 10
I wówczas powiedzą mu: Oto prawo, pod którym chcesz służyć. Jeśli
możesz je zachować, wstąp; jeśli zaś nie możesz, odejdź wolny. 11
Jeśli nadal nie zmieni zdania, należy go zaprowadzić z powrotem
do wspomnianej wyżej celi nowicjuszy i ponownie doświadczać na wszelkie
sposoby jego cierpliwość. 12 I po upływie sześciu miesięcy zostanie mu odczytana
Reguła, aby wiedział, na co się decyduje. 13 Jeśli zaś
nadal nie zmieni zdania, po czterech miesiącach ponownie zostanie mu
odczytana ta sama Reguła. 14 A jeśli po dojrzałej rozwadze obieca, że będzie
wszystkiego przestrzegał i spełniał wszelkie polecenia, wtedy dopiero
należy go przyjąć do wspólnoty. 15 Powinien jednak wiedzieć,
że na mocy prawa, jakim jest Reguła, nie wolno mu od tego dnia opuścić
klasztoru, 16 nie wolno mu też strząsnąć z karku jarzma
Reguły, które tak długo rozważając mógł łatwo albo odrzucić, albo
przyjąć. 17 Ten, który ma być przyjęty, w oratorium w obecności
wszystkich złoży przyrzeczenie stałości, zachowania obyczajów
monastycznych i posłuszeństwa* . [A złoży
je] 18 przed Bogiem i Jego Świętymi, żeby wiedział, że jeśli
kiedykolwiek inaczej postąpi, zostanie potępiony przez Tego, z którego
szydzi. 19 Temu swemu przyrzeczeniu nada formę prośby zwróconej
do Świętych, których relikwie się tam znajdują, jak również do
aktualnego opata. 20 Dokument ten powinien napisać własnoręcznie
albo, jeśliby nie umiał pisać, niechaj na jego życzenie napisze ktoś
inny, a ów nowicjusz tylko znak swój postawi. I własnoręcznie położy
dokument na ołtarzu. 21 Gdy tylko go położy, zaraz sam zacznie werset: Przyjmij
mnie, Panie, według Twej obietnicy, a żyć będę. I nie zawiedź
nadziei mojej (Ps 118,116 Wlg). 22 Werset ten powtórzy
trzykrotnie cała wspólnota dodając jeszcze Chwała Ojcu. 23 Wówczas ów nowy brat rzuci się do nóg każdemu z
osobna prosząc, by się za niego modlili. I od dnia tego należy już do
wspólnoty. 24 Jeśli ma jakiś majątek, powinien albo rozdać go
poprzednio ubogim, albo prawnym aktem darowizny zapisać klasztorowi, nie
zachowując niczego z tych wszystkich rzeczy dla siebie. 25 Wiadomo
mu przecież, iż od dnia tego nie rozporządza już nawet własnym ciałem. 26 Zaraz w oratorium zostanie rozebrany z szat swoich i
ubrany w klasztorne. 27 Zdjęte z niego ubranie ma być złożone
w westiarni, gdzie też będzie przechowywane. 28 A gdyby kiedyś,
co nie daj Boże, uległ podszeptom diabła i chciał z klasztoru wystąpić,
wtedy należy zdjąć z niego strój klasztorny, a jego wydalić. 29 Dokumentu jednak owego, który opat wziął z ołtarza,
nie odzyska. Zatrzymuje go klasztor. 1 Jeśli ktoś z możnych ofiaruje swego syna Bogu w
klasztorze, a chłopiec jest małoletni, rodzice sami napiszą prośbę, o
której wyżej mówiliśmy. 2 Następnie zawiną ten dokument i
rękę chłopca razem ze swoim darem* w obrus
ołtarza i tak go ofiarują. 3 Co zaś tyczy się majątku, to powinni w składanym przez
siebie dokumencie zobowiązać się pod przysięgą, że nigdy ani sami,
ani przez pośrednika, ani w jakikolwiek inny sposób niczego mu nie
podarują ani nie umożliwią posiadania czegokolwiek. 4 Jeśliby
zaś nie chcieli tego uczynić, a pragnęli ofiarować jakąś jałmużnę
klasztorowi jako wynagrodzenie, 5 niechaj sporządzą na rzecz
klasztoru akt prawny darowizny tych rzeczy, jakie zamierzają ofiarować,
zatrzymując sobie, jeśli zechcą, prawo użytkowania. 6 Trzeba
tak to wszystko urządzić, by zapobiec powstaniu w sercu chłopca jakichś
zamysłów, które mogłyby go zwieść i — co nie daj Boże —
doprowadzić do zguby. A wiemy z doświadczenia, że to się zdarza. 7 W podobny sposób niech postępują także ludzie ubożsi.
8 Kto zaś w ogóle niczego nie posiada, niech po prostu
napisze prośbę i wraz z darem ofiaruje syna w obecności świadków. 1 Kiedy ktoś ze stanu kapłańskiego*
prosi o przyjęcie do klasztoru, nie należy zbyt szybko się zgadzać. 2
Jeśliby jednak wciąż wytrwale prosił, niechaj wie, że musi
zachowywać Regułę w całej surowości 3 i z niczego nie
zostanie zwolniony, gdyż będzie tak, jak napisano: Przyjacielu, po coś
przyszedł? (Mt 26,50). 4 Należy mu jednak pozwolić zająć miejsce tuż przy
opacie, udzielać błogosławieństw* i
odprawiać Msze Święte, ale tylko wówczas, gdy opat mu to poleci. 5
W innym przypadku niech nic takiego sam się nie ośmiela czynić, a
pamiętając, że podlega karności zakonnej, niech raczej daje wszystkim
przykład pokory. 6 Kiedy zaś chodziłoby o obsadzenie urzędów lub o jakieś
inne klasztorne sprawy, 7 powinien zająć miejsce, które
wynika z czasu jego wstąpienia do klasztoru, a nie to, jakie mu przyznano
dla kapłańskiej godności. 8 Gdyby zaś ktoś z kleryków*
żywił to samo pragnienie wstąpienia do klasztoru, należy mu przydzielić
miejsce pośrednie, 9 tylko pod tym warunkiem jednak, że
zobowiąże się do zachowania Reguły i stałości. 1 Jeśli przybywa obcy mnich z dalekich okolic i chce jako
gość mieszkać w klasztorze, 2 a spodobają mu się miejscowe
zwyczaje i nie będzie wnosił do klasztoru niepokoju przez swoje
nadmierne wymagania, 3 ale zadowoli się po prostu tym, co
zastanie, można go przyjąć na tak długo, jak tego pragnie. 4 Gdy rozumnie i z pokorną miłością coś zgani lub coś
zaproponuje, niechaj opat rozważy starannie jego słowa, bo może Pan
przysłał go właśnie w tym celu. 5 Jeśli zaś zechce później zobowiązać się do stałości,
nie godzi się odrzucać takiej prośby, tym bardziej, że w czasie gdy
mieszkał jako gość, można już było poznać jego życie. 6 Gdyby będąc jeszcze gościem okazał się wymagający i
występny, nie tylko nie trzeba dopuszczać go do wspólnoty klasztornej, 7
lecz nawet uczciwie powiedzieć, by sobie poszedł, zanim inni zarażą
się jego chorobą. 8 Gdyby zaś swoim zachowaniem nie zasługiwał
na wyrzucenie, nie należy czekać, aż poprosi o przyjęcie do wspólnoty,
9 lecz już wcześniej poradzić mu, aby został i innych
pouczał swoim przykładem, 10 bo przecież w każdym miejscu
jedynemu służymy Bogu, walczymy pod rozkazami jedynego Króla. 11 Jeśli opat stwierdzi, że jest on tego godny, może mu
przyznać miejsce nieco wyższe. 12* Nie tylko
zresztą mnichowi, lecz również komuś z wyżej wspomnianych kapłanów
czy kleryków ma opat prawo przydzielić miejsce wyższe, niż wynikałoby
to z czasu jego wstąpienia, skoro uzna, że ich sposób życia na takie
wyróżnienie zasługuje. 13 Niech jednak opat zwraca uwagę, by nigdy nie przyjmować
na dłużej mnicha z jakiegoś innego, a znanego mu klasztoru bez zgody
lub listu polecającego tamtejszego opata. 14*
Jest bowiem napisane: Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe. 1 Jeśli opat chce mieć w klasztorze wyświęconego kapłana
lub diakona, niechaj wybierze ze swych mnichów takiego, który byłby
godny sprawować kapłańską posługę. 2 Wyświęcony zaś niech się wystrzega wyniosłości i
pychy. 3 Niech się nie ośmiela robić czegokolwiek ponad to,
co mu zleci opat. Powinien wiedzieć, iż [od tej chwili] musi się tym
bardziej podporządkowywać karności zakonnej. 4 Niech z racji
swojej godności kapłańskiej nie zapomina o posłuszeństwie należnym
Regule i nakazanej przez nią karności, lecz coraz gorliwiej dąży do
Boga. 5 Poza służbą przy ołtarzu niech zajmuje zawsze to
miejsce, które wynika z czasu jego wstąpienia do klasztoru, 6 chyba
że wybór wspólnoty i wola opata zadecydują, iż swoim życiem zasłużył
na miejsce wyższe. 7 Musi jednak wówczas przestrzegać
przepisów ustanowionych dla dziekanów i przeorów*
. 8 Gdyby bowiem ośmielił się postępować inaczej,
traktowany będzie nie jako kapłan, lecz jako buntownik. 9 A
gdyby nie poprawił się mimo wielokrotnych upomnień, trzeba odwołać się
do samego biskupa, jako do świadka. 10 A jeśliby się i wówczas
nie poprawił, a wina jego była oczywista, należy go usunąć z
klasztoru, 11 ale tylko w takim przypadku, gdy zacięty w
uporze nie zechce się podporządkować ani okazać posłuszeństwa
Regule. 1 Bracia mają zachować w klasztorze to miejsce, jakie
wynika z czasu ich wstąpienia, na jakie zasłużyli swoim życiem i jakie
przydzielił im opat. 2 Opat jednak nie powinien niepokoić
powierzonej sobie trzody wydając niesprawiedliwe zarządzenia, jakby miał
nieograniczoną władzę. 3 Niechaj raczej zawsze pamięta, że
ze wszystkich swoich decyzji i czynów będzie musiał zdać sprawę Bogu. 4 Tak więc niech bracia przystępują do znaku pokoju, do
Komunii św., zaczynają psalmy i zajmują miejsca w chórze zgodnie z
kolejnością ustaloną przez opata lub przysługującą im na zasadzie
dnia wstąpienia. 5 A w żadnym wypadku wiek nie może kolejności
tej z góry przesądzać ani o niej decydować. 6 Przecież
Samuel i Daniel, choć młodzi, sądzili starszych od siebie *.
7 A zatem oprócz mnichów, których by opat, jak już mówiliśmy,
po głębszym namyśle przesunął na miejsce wyższe lub z określonych
powodów na niższe, wszyscy pozostali niechaj zajmują to, jakie im
wyznaczył sam czas wstąpienia. 8 I tak na przykład kto przyszedł do klasztoru o drugiej
godzinie dnia, musi wiedzieć, że bez względu na to, jakie by były jego
wiek i godność, będzie zawsze młodszy od tego, kto przyszedł o
godzinie pierwszej. 9 Co zaś dotyczy chłopców, to trzeba,
aby wszyscy i wszędzie utrzymywali ich w karności. 10 Niech zatem młodsi starszych szanują, a starsi niechaj
kochają młodszych. 11 Zwracając się do drugiego, nikomu nie
wolno posłużyć się samym tylko imieniem, 12 lecz starsi
powinni mówić do młodszych „bracia”, młodsi zaś do
starszych nonni, co oznacza „czcigodni ojcowie”. 13 Opata natomiast, ponieważ wiara widzi w nim zastępcę
Chrystusa, należy nazywać panem i opatem [dominus i abbas], nie jakoby
on tego dla siebie żądał, lecz jako wyraz czci i miłości dla
Chrystusa. 14 Opat też sam musi o tym pamiętać i tak postępować,
by okazać się godnym tej czci. 15 Gdziekolwiek by się bracia spotkali, niechaj młodszy
prosi starszego o błogosławieństwo. 16 Jeśli starszy
przechodzi, młodszy powinien wstać i ustąpić mu miejsca siedzącego.
Nie godzi się też młodszemu usiąść ponownie, zanim go starszy nie
zaprosi. 17 W ten sposób wypełniamy zalecenie Pisma Świętego:
W okazywaniu czci jedni drugich wyprzedzajcie (Rz 12,10). 18 Mali chłopcy i młodsi niech w oratorium i przy stole
zajmują swoje miejsca w porządku. 19 Na zewnątrz zaś,
gdziekolwiek by się znaleźli, należy ich pilnować i utrzymywać w
karności, aż dojdą do wieku dojrzałości umysłowej. 1 * Przy ustanawianiu opata
trzeba zawsze przestrzegać zasady, by ten nim został, kogo wybierze
jednomyślnie i w bojaźni Bożej cała wspólnota lub choćby tylko jej
część niewielka, lecz kierowana lepszym rozeznaniem. 2 O
wyborze zaś rozstrzygać musi wartość życia i mądrość nauki, i to
nawet wówczas, gdyby we wspólnocie kandydat był ostatni w kolejności. 3 W przypadku, gdyby cała wspólnota wybrała zgodnie, co
nie daj Boże, człowieka pobłażającego jej [wszystkim] występkom, 4
i gdyby występki te doszły do uszu biskupa, do którego diecezji
należy ów klasztor, lub do uszu innych opatów czy też mieszkających w
sąsiedztwie chrześcijan, 5 nie wolno im dopuścić do zwycięstwa
tej zmowy przewrotnych. Muszą wówczas ustanowić godnego zarządcę
domem Bożym*. 6 A mogą być
pewni, że otrzymają obfitą nagrodę, jeśli zrobią to z czystych
pobudek i gorliwości o sprawę Bożą. Popełnią natomiast grzech, jeśli
tego zaniedbają. 7 Ten, kto został opatem, niechaj zawsze pamięta, jakie
brzemię podjął i komu zda sprawę ze swego zarządu*
. 8 Niech wie, że ma raczej pomagać niż przewodzić*
. 9 Powinien być więc uczony w Prawie Bożym, by potrafił i
miał z czego wydobywać rzeczy nowe i stare (Mt 13,52), powinien mieć
czyste serce, trzeźwy umysł i miłosierdzie*
. 10 Niech zawsze miłosierdziu daje pierwszeństwo nad sądem,
aby sam go także dostąpił* . 11 Niechaj
nienawidzi wad, a miłuje braci. 12 W karaniu niech postępuje roztropnie i bez przesady, aby
usuwając rdzę nie zniszczył samego naczynia. 13 Niech baczy
zawsze na własną ułomność i niech pamięta, by nie łamać
zgniecionej trzciny* . 14 Nie
chcemy przez to powiedzieć, że ma pozwalać na rozrastanie się wad,
lecz niech je tępi roztropnie i z miłością, w sposób, jaki uzna za pożyteczny
dla każdego, jak to już powiedzieliśmy. 15 Niech się stara,
aby więcej go kochano, niż miano się lękać. 16 Nie powinien być nieopanowany ani trwożliwy, ani krańcowy,
ani uparty, ani zazdrosny i zbyt podejrzliwy, bo nigdy nie zazna spokoju. 17 W swych zarządzeniach przezorny i rozważny, [bez względu
na to] czy sprawa, w której wydaje polecenie dotyczy Boga czy świata,
niech zawsze zachowuje wnikliwość i umiar, 18 pomnąc na
roztropność świętego Jakuba, gdy mówił: Jeśli zmęczę moje stada
nazbyt uciążliwą drogą, padną wszystkie jednego dnia (Rdz 33,13 Wlg). 19 Niech więc opat przyswoi sobie i ten, i inne przykłady
roztropności, * owej matki wszystkich cnót,
i niech wszystkim kieruje z takim umiarem, by i mocni mieli to, czego
pragną i słabi nie uciekali. 20 A zwłaszcza sam musi tę
Regułę we wszystkim zachowywać, 21 aby — gdy dobrze będzie
zarządzał — mógł usłyszeć od Pana to, co ów sługa dobry, który
rozdawał na czas pszenicę swoim współtowarzyszom: 22 Zaprawdę
powiadam wam — rzekł Pan — postawi go nad całym swoim
mieniem (Mt 24,47). 1 Nazbyt często się zdarza, że przy ustanawianiu przeora
dochodzi w klasztorze do poważnego zgorszenia. 2 Niektórzy
bowiem, nadęci złym duchem pychy, wyobrażają sobie, że są drugimi
opatami, a roszcząc sobie prawo do nieograniczonej władzy wywołują
zgorszenie i doprowadzają do rozłamu we wspólnocie, 3 zwłaszcza
tam, gdzie przeora ustanawia ten sam biskup lub ci sami opaci, którzy
wyznaczają również opata. 4 Nietrudno zauważyć, jak dalece jest to bezsensowne. Od
początku bowiem urzędowania daje się nowemu przeorowi powód do popadnięcia
w pychę, 5 gdyż łatwo może przyjść mu na myśl, że jest
wyjęty spod władzy opata: 6 przeorem ustanowili go przecież
ci sami, którzy ustanowili i opata. 7 Stąd rodzą się zawiści,
kłótnie, oszczerstwa, zazdrości, niezgody, nieporządki, 8 bo
gdy opat i przeor stają jeden przeciw drugiemu, to i własnym ich duszom
musi przez tę niezgodę grozić niebezpieczeństwo 9 i podwładni
ich, [obu] stronom schlebiając, idą na zatracenie. 10 A za całe
zło tej niebezpiecznej sytuacji ponoszą odpowiedzialność ci, którzy
stali się przyczyną takiego nieporządku. 11 Dlatego też uważamy za wskazane, dla zachowania pokoju
i miłości, aby opat według własnego uznania miał prawo obsadzać
stanowiska klasztorne. 12 A jeśli to możliwe, niech dziekani,
jak to ustaliliśmy, załatwiają wszystkie sprawy klasztoru, oczywiście
zgodnie z poleceniami opata. 13 A tak gdy władza zostanie
powierzona kilku osobom, jedna nie będzie miała podstaw do pychy. 14 Jeśli wszakże warunki miejscowe tego wymagają lub wspólnota
wystąpi z rozsądną i pokorną prośbą, a opat uzna za słuszne, wówczas
sam opat zasięgnąwszy rady braci bojących się Boga, 15 wybierze
kogo zechce i sam też ustanowi go przeorem. 16 Przeor ma z szacunkiem czynić to, co mu opat zleci, nie
robiąc nic wbrew woli i zarządzeniom opata, 17 bo im wyżej
został postawiony nad innymi, tym troskliwiej powinien przestrzegać
przepisów Reguły. 18 Gdyby się okazało, że przeor ten ma
zbyt wiele wad, że omamiony swoim wyniesieniem stał się zarozumiały,
gdyby stwierdzono, że lekceważy sobie świętą Regułę, należy mu
udzielić ustnego napomnienia aż do czterech razy. 19 Jeśli
nie zmieni swego postępowania, powinien ponieść przewidzianą w Regule
karę. 20 Jeśli i wówczas się nie poprawi, trzeba go pozbawić
stanowiska, i wybrać na jego miejsce innego, który byłby tego
stanowiska godny. 21 A gdyby i później we wspólnocie nie żył
spokojnie i posłusznie, należy go nawet wypędzić z klasztoru. 22 Niechaj
jednak opat pamięta o swej odpowiedzialności przed Bogiem za wszystkie
podejmowane decyzje, aby ogień zazdrości lub zawiści nie trawił mu
duszy. 1 Przy furcie klasztornej trzeba postawić roztropnego
starca, który by potrafił zarówno przyjąć wiadomość, jak udzielić
odpowiedzi i którego dojrzałość powstrzyma go od włóczenia się na
zewnątrz. 2 Niechaj furtian ma celę blisko furty, aby
przybywający mogli go zawsze znaleźć na miejscu i od razu dostać
odpowiedź. 3 A gdy tylko ktoś zapuka lub ubogi zawoła, niech
odpowie: „Bogu niech będą dzięki” albo „Pobłogosław
mnie” i 4 zaraz udzieli wyjaśnienia z całą łagodnością
zrodzoną z bojaźni Bożej, i z gorliwą miłością. 5 Jeśli
furtianowi potrzeba pomocy, trzeba mu dodać młodszego brata. 6 Klasztor zaś, jeśli to możliwe, tak powinien być
zorganizowany, żeby można było znaleźć w obrębie jego murów
wszystko, co niezbędne, a więc wodę, młyn, ogród, jak również różne
warsztaty rzemieślnicze, 7 tak aby mnisi nie musieli włóczyć
się na zewnątrz, co nie przynosi zgoła pożytku ich duszom. 8 Chcemy też, by ta Reguła często była czytywana we wspólnocie,
aby żaden brat nie mógł się tłumaczyć jej nieznajomością. 1 Bracia, wysyłani w drogę, niech polecą się modlitwie
wszystkich braci i opata. 2 I zawsze przy modlitwie kończącej
Służbę Bożą należy dodawać wspomnienie o wszystkich nieobecnych. 3 Kiedy zaś bracia wrócą z podróży, w dniu swego
powrotu, w czasie każdej godziny kanonicznej, pod koniec Służby Bożej,
niechaj rzucą się na ziemię w oratorium 4 i proszą
wszystkich o modlitwę ze względu na błędy, które mogli popełnić w
drodze słysząc lub widząc jakieś złe rzeczy lub wdając się w próżne
rozmowy. 5 Niech nikt nie waży się opowiadać drugiemu, co
widział lub słyszał poza klasztorem, ponieważ jest to bardzo
szkodliwe. 6 Jeśli ktoś ośmieli się to zrobić, poniesie
przewidzianą w Regule karę, 7 podobnie jak i ten, kto by się
odważył wyjść poza obręb klasztoru lub pójść dokądkolwiek lub
zrobić cokolwiek, choćby całkiem drobnego, bez pozwolenia opata. 1 Jeśli jakiś brat otrzymałby polecenia trudne lub zgoła
niemożliwe do wykonania, niechaj przyjmie wówczas rozkaz z całą łagodnością
i posłuszeństwem. 2 Gdyby zaś się przekonał, że ciężar
tego zadania przekracza całkowicie jego siły, niech cierpliwie i w
chwili stosownej przedstawi przełożonemu przyczyny swojej niemożności,
3 jednak nie okazując pychy, nie sprzeciwiając się jego woli
ani nie odmawiając jej spełniania. 4 Jeśli po tym wyjaśnieniu
przełożony rozkaz swój nadal utrzyma, podwładny musi wiedzieć, że
tak właśnie jest dla niego dobrze. 5 Niechaj więc będzie
posłuszny z miłości, ufając w pomoc Bożą. 1 Trzeba się bardzo wystrzegać, aby w klasztorze z żadnego
powodu jeden mnich nie ośmielał się bronić drugiego ani też występować
w roli jego opiekuna, 2 nawet wówczas gdyby łączyło ich
jakieś bliskie pokrewieństwo. 3 Niechaj nikt nie waży się
robić tego w jakikolwiek sposób, bo takie postępowanie łatwo może stać
się przyczyną poważnego zgorszenia. 4 Gdyby więc ktoś
przekroczył ten zakaz, powinien być surowo ukarany. 1 Nie można dopuścić, by w klasztorze ktokolwiek ośmielał
się rządzić na własną rękę. 2 Dlatego też postanawiamy,
że nikomu nie wolno karać ekskomuniką lub chłostą któregokolwiek ze
współbraci, chyba że upoważni go do tego opat. 3 Tego, kto
w ten sposób zawini, należy upominać wobec wszystkich, żeby także
pozostali przejmowali się lękiem (1 Tm 5,20). 4 Dzieci do lat piętnastu powinni wszyscy starannie
utrzymywać w karności i pilnować, 5 lecz i to czynić należy
z wszelkim umiarem i roztropnością. 6 Kto zatem pozwoliłby
sobie ukarać kogoś starszego bez polecenia opata albo dałby się ponieść
złości* wobec dzieci, ten poniesie karę
przewidzianą w Regule. 7 Napisane jest bowiem: Nie czyń
drugiemu, co tobie niemiłe *. 1 Wszyscy powinni okazywać posłuszeństwo, które jest
wielkim dobrem, nie tylko samemu opatowi, lecz w tymże duchu bracia
niechaj będą posłuszni także sobie nawzajem wiedząc, 2 że
właśnie drogą posłuszeństwa mają iść do Boga. 3 Wprawdzie rozkazy opata lub wyznaczonego przez niego
przeora wypełniać trzeba przede wszystkim i nie wolno dawać przed
innymi pierwszeństwa prywatnym zleceniom, 4 poza tym jednak młodsi
powinni słuchać starszych z całą gotowością miłości. 5 Gdyby
jakiś brat okazał się krnąbrny, należy go skarcić. 6 Jeśli opat lub jakikolwiek inny przełożony udziela w
taki czy inny sposób nagany jednemu z braci, choćby za najmniejsze
uchybienie, 7 a brat ów domyśli się lub spostrzeże, że stał
się przyczyną nawet niewielkiego gniewu przełożonego, 8 niech
zaraz bez zwłoki padnie na ziemię i aby zadośćuczynić za błąd swój,
tak długo u stóp jego leży, aż otrzyma błogosławieństwo, które to
wzburzenie uspokoi. 9 Jeśli ktoś zaniedba tego przez lekceważenie, należy mu
wymierzyć karę cielesną, gdyby zaś upierał się przy swoim, nawet
usunąć go z klasztoru. 1 Podobnie jak istnieje zawziętość zła i gorzka, która
oddala od Boga i prowadzi do piekła, 2 tak jest i gorliwość
dobra, która oddala od grzechów, a prowadzi do Boga i do życia
wiecznego. 3 Ta więc właśnie gorliwość niechaj wyróżnia mnichów
w ich życiu żarliwej miłości 4 tak, aby w okazywaniu czci
jedni drugich wyprzedzali *. 5 Niech
słabości swoje duchowe i cielesne znoszą cierpliwie. 6 Niech
prześcigają się nawzajem w posłuszeństwie. 7 Niechaj nikt
nie szuka tego, co uważa za pożyteczne dla siebie, lecz raczej tego, co
dla drugiego*. 8 Niech darzą się
wzajemnie czystą w intencji miłością braterską. 9 Niech
Boga boją się dlatego, że Go miłują* . 10
Opata swego niech kochają miłością szczerą i pokorną. 11 Niech
nic nigdy nie będzie dla nich ważniejsze od Chrystusa, 12 który
oby nas razem raczył doprowadzić do życia wiecznego. 1 Reguła ta została napisana po to, abyśmy zachowując ją
w klasztorach mogli pokazać, że postępujemy już w pewnej mierze w sposób
godny naszego stanu i właśnie zaczynamy żyć życiem monastycznym. 2
A jeśli to komuś nie wystarcza, kto śpieszy do doskonałości
owego życia, znajdzie on w nauce świętych Ojców wszystko, co może
doprowadzić człowieka do doskonałości najwyższej. 3 Czyż
jest bowiem taka strona albo takie zdanie natchnione przez Boga, zarówno
w Starym jak i w Nowym Testamencie, które by nie zawierało najsłuszniejszych
zasad życia ludzkiego? 4 A któraż księga świętych
katolickich Ojców nie przynosi wyraźnych pouczeń, w jaki sposób mamy
prostą drogą dążyć do naszego Stwórcy? 5 Czymże zaś są
i Konferencje Ojców, i Ustawy*, i ich żywoty,
czymże Reguła świętego ojca naszego, Bazylego, 6 jeśli nie
narzędziami, z których pomocą mnisi, dobrzy i posłuszni, budują swoje
cnoty? 7 My natomiast, leniwi, źli i niedbali, musimy rumienić
się ze wstydu. 8 Jeśli więc śpieszysz do ojczyzny niebieskiej,
przestrzegaj najpierw z pomocą Chrystusa tej maleńkiej Reguły, którą
pisaliśmy dla początkujących. 9 A wówczas, otoczony opieką
Bożą, owe wzniosłe szczyty cnoty i wiedzy, o których właśnie
wspominaliśmy, i ty także kiedyś osiągniesz! .: Amen. Koniec Reguły :. .: Amen. Koniec Reguły :.
|
||||||||||