.: Literatura
:.
23. O ekskomunice za winy
1Jeśli jakiś brat okazałby się krnąbrny, nieposłuszny,
zarozumiały, niechętny lub też w jakikolwiek inny sposób sprzeciwiałby
się świętej Regule i poleceniom przełożonych, 2* takiego
powinni starsi mnisi zgodnie z nakazem Pana naszego napomnieć raz i drugi
na osobności. 3Gdyby się nie poprawił, należy go zganić
publicznie wobec wszystkich. 4A gdyby i to nie pomogło, podlega
ów brat ekskomunice, jeśli może zrozumieć taką karę. 5Jeśliby
natomiast nie był zdolny tego pojąć, trzeba mu wymierzyć karę cielesną.
24. W jaki sposób należy ekskomunikować winnych
1Rodzaj ekskomuniki i kary w ogóle powinien zależeć
od ciężaru winy; 2ciężar ten zaś ocenić może tylko opat.
3Jeśliby jakiś brat popełnił błąd niezbyt wielki, wystarczy
go wyłączyć ze wspólnego posiłku. 4Pozbawienie zaś wspólnego
posiłku pociąga za sobą dalsze skutki: taki brat nie może zaczynać psalmu
ani antyfony w chórze, ani czytać lekcji, dopóki nie dopełni zadośćuczynienia.
5A jedzenie niech otrzymuje samotnie, gdy już wszyscy bracia się
posilą, 6na przykład, gdy wszyscy jedzą w porze Seksty, on
niech je w porze Nony; jeżeli bracia jedzą w porze Nony, on
wieczorem; 7aż po stosownym zadośćuczynieniu uzyska wreszcie
przebaczenie.
25. O cięższych wykroczeniach
1Brat, który popełnił cięższe wykroczenie, zostaje pozbawiony
uczestnictwa we wspólnym posiłku i udziału [we wspólnej modlitwie] w oratorium.
2Żaden inny z braci nie ma prawa z nim się spotykać ani
rozmawiać. 3Powinien w samotności wykonywać zleconą mu pracę,
pogrążony w pokutnym smutku, pomnąc na ów straszliwy wyrok Apostoła,
który powiada: 4Taki człowiek wydany jest na zatracenia ciała, aby
duch dostąpił zbawienia w dzień Pana (1 Kor 5,5).
5Posiłek ma spożywać samotnie w ilości i w czasie
określonym jako stosowne dlań przez opata. 6Niechaj też nikt
przechodząc nie udziela mu błogosławieństwa* ani
nie błogosławi przeznaczonego dla niego posiłku.
26. O tych, którzy samowolnie podchodzą do ekskomunikowanych
1Jeśliby brat jakiś ośmielił się bez nakazu opata podejść w jakimkolwiek
celu do brata ekskomunikowanego, rozmawiać z nim, albo przekazać mu
polecenie, 2należy go ukarać taką samą ekskomuniką.
27. Jak opat powinien się troszczyć o ekskomunikowanych
1Opat powinien z całą gorliwością troszczyć się o błądzących
braci, ponieważ nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają
(Mt 9,12). 2Tak więc musi, jak mądry lekarz *
używać najróżniejszych sposobów: Niechaj posyła do nich „sympektów”* ,
tzn. starszych i mądrych mnichów, 3którzy by chwiejnego brata
dyskretnie podnosili na duchu skłaniając do pokornego zadośćuczynienia za
popełniony błąd, a jednocześnie pocieszali, by nie popadł ów człowiek
w straszliwy smutek (2 Kor 2,7), 4bo jak mówi znowu ten
sam Apostoł, trzeba potwierdzić miłość (2 Kor 2,8 Wlg) względem niego. I niechaj
wszyscy za niego się modlą.
5Opat musi poświęcić temu zadaniu bardzo wiele troski i z całą
bystrością gorliwie zabiegać, by nie utracić żadnej z powierzonych mu
owiec.
6Powinien bowiem pamiętać, że ma być opiekunem dusz chorych, a nie
tyranem zdrowych. 7Niech więc lęka się groźnych słów Proroka, w których
słychać głos samego Boga: Co było tłuste, braliście dla siebie, a co
było słabe, odrzuciliście*. 8Niech naśladuje
raczej ojcowską troskliwość Dobrego Pasterza: On przecież właśnie
pozostawił w górach dziewięćdziesiąt dziewięć owiec, a poszedł
szukać jednej zabłąkanej*. 9Tak bardzo
współczuł jej słabości, że raczył wziąć ją na swe święte ramiona i sam
odniósł z powrotem do trzody.
28. O tych, którzy nie chcą się poprawić mimo częstych napomnień
1Jeśliby jakiś brat, często z powodu jakiegokolwiek błędu
ganiony, a nawet ekskomunikowany, nie chciał się poprawić, powinien
otrzymać surowszą karę, to znaczy, należy go jeszcze wychłostać. 2Gdyby
zaś wówczas się nie poprawił, a w dodatku, co nie daj Boże, uniesiony
pychą, próbował jeszcze bronić słuszności swoich czynów, opat musi postąpić
jak mądry lekarz: 3jeśli zastosował środki łagodzące, balsam
napomnień, lekarstwo Pisma Świętego, wreszcie nawet rozpalone żelazo
ekskomuniki i chłosty, 4i mimo to jeśli widzi, że wszystkie
jego starania nie odnoszą żadnego skutku, ucieknie się wtedy do środka
najpotężniejszego i wspólnie z wszystkimi braćmi będzie modlić
się za błądzącego, 5aby Pan, który wszystko może, zwrócił
zdrowie choremu bratu. 6Jeśli jednak i to go nie uleczy, wówczas
już opat sięgnie po miecz i odetnie tak, jak mówi to Apostoł: Usuńcie
złego spośród was (1 Kor 5,13), 7a na innym miejscu: Jeśli
niewierny chce odejść, niech odejdzie (1 Kor 7,15), 8aby jedna
chora owca nie zaraziła całej trzody.
29. Czy przyjmować ponownie braci, którzy wystąpili z klasztoru
1Brat, który z własnej winy występuje z klasztoru, jeśliby
chciał wrócić, niech najpierw obieca całkowitą poprawę w tym, co było
powodem jego wystąpienia. 2Przyjąć go należy na ostatnie miejsce,
aby w ten sposób wypróbować jego pokorę. 3Jeśliby znowu
wystąpił, może być przyjęty do trzech razy. Potem już musi wiedzieć, że
nie ma dla niego żadnej drogi powrotu.
30. Jak należy karać młodszych chłopców
1Każdy wiek i stopień rozeznania wymaga właściwego
traktowania. 2Dlatego też ilekroć popełnią jakiś błąd chłopcy,
ludzie bardzo młodzi, lub tacy, którzy nie mogą w pełni zrozumieć, jak
ciężką karą jest ekskomunika, 3trzeba ich karcić surowym postem
albo dotkliwą chłostą, aby się poprawili.
31. Jaki powinien być szafarz klasztorny
1*Na szafarza klasztornego należy w wspólnocie
wybrać brata mądrego, dojrzałego w cnocie, trzeźwego, nie jedzącego
zbyt dużo, nie pyszałka, nie gwałtownika, nie opryskliwego, nie ślamazarę,
nie rozrzutnika, 2ale takiego, który pełen bojaźni Bożej mógłby
być jakby ojcem dla całej wspólnoty.
3On niechaj troszczy się o wszystko, 4nic nie
czyni bez polecenia opata, 5przestrzega ściśle tego, co mu
rozkazano. 6Braciom niechaj nie sprawia przykrości. 7Jeśli
zdarzy się, że ktoś zwróci się do niego z nierozsądnym żądaniem,
niechaj nie sprawia proszącemu przykrości traktując go pogardliwie, lecz rozsądnie
i z pokorą odmówi spełnienia niestosownej prośby.
8Niechaj strzeże swej duszy pomnąc zawsze na te słowa Apostoła,
że kto dobrze wypełnił posługę, zdobywa sobie zaszczytny stopień (1 Tm). 9Niech
z całą troskliwością opiekuje się chorymi, dziećmi, gośćmi i ubogimi,
mocno przekonany, że za nich wszystkich będzie odpowiadał w dniu sądu.
10Wszelkie przedmioty i w ogóle wszystko, co stanowi własność
klasztoru, powinien szafarz traktować tak, jak gdyby to były naczynia święte*
z ołtarza. 11Nic nie wolno mu zaniedbywać. 12Niech
jego gorliwość nie przemieni się jednak w skąpstwo, lecz niech nie będzie
rozrzutny i nie trwoni mienia klasztornego. Niech we wszystkim zachowa miarę
i postępuje według poleceń opata.
13Najważniejsze zaś, by miał dużo pokory, a kiedy proszącemu
nie ma co dać, niech go obdarzy w odpowiedzi życzliwym słowem, 14jest
bowiem napisane: Lepsze jest dobre słowo nad dar najlepszy (Syr 18,17).
15Niech zajmuje się wszystkim, co mu zlecił opat, lecz tego, do
czego go nie dopuścił, niechaj tknąć się nie ośmiela. 16Przydzielone
braciom porcje posiłków niech daje bez jakiejś wyniosłości i bez ociągania,
by nie stać się im przyczyną upadku, pomny, jaką karą grozi Bóg temu, kto
by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych (Mt 18,6).
17Jeśli wspólnota jest liczniejsza, powinno mu się przydzielić
innych braci do pomocy, a wówczas on sam ze spokojem będzie mógł wypełniać
zlecone sobie zadanie. 18W określonych godzinach należy dawać to,
co dać trzeba, jak również prosić o to, o co prosić trzeba, 19aby
w domu Bożym nikt się nie niepokoił ani nie doznawał przykrości.
32. O narzędziach i innych przedmiotach należących do klasztoru
1Mienie ruchome klasztoru, tj. narzędzia, szaty i różne
inne przedmioty, niechaj opat powierzy braciom, do których może mieć zupełne
zaufanie ze względu na ich sposób życia i postępy w cnocie. 2Przekaże
im wszystko szczegółowo tak, jak uzna za wskazane, by je przechowywali i przyjmowali
z powrotem. 3Opat powinien mieć spis tych rzeczy, żeby wiedział
zawsze, co daje i co otrzymuje, mimo że bracia zmieniają się kolejno na
stanowiskach. 4A gdyby ktoś obchodził się w własnością
klasztoru niechlujnie lub niedbale, należy go upomnieć. 5Jeśli się
nie poprawi, powinien ponieść przewidzianą w Regule karę.
33. Czy mnisi powinni posiadać coś na własność
1Tę zwłaszcza wadę* należy w klasztorze
wykorzenić: 2Niech się nikt nie ośmiela cokolwiek dawać lub
przyjmować bez pozwolenia opata, 3ani czegokolwiek posiadać na własność,
choćby najmniejszej rzeczy, ani książki, ani tabliczek do pisania, ani rylca,
niczego w ogóle. 4Mnisi nie mają przecież prawa rozporządzać
samodzielnie nawet własnym ciałem i własną wolą, 5a
wszystkiego, co niezbędne, oczekują od ojca klasztoru. Każdemu tylko to
posiadać wolno, co mu opat sam dał lub na co mu pozwolił.
6Wszystko dla wszystkich powinno być wspólne*
i niechaj nikt niczego nie nazywa swoim ani za swoje nie uważa. 7Gdyby
się okazało, że ktoś przywiązał się do tej szkaradnej wady, należy
takiego brata raz i drugi upomnieć. 8Jeśli się zaś nie
poprawi, podlega karze.
34. Czy wszyscy w równej mierze powinni otrzymywać to, co niezbędne
1Napisane jest: Każdemu rozdzielano według potrzeby (Dz 4,35). 2Nie
chcemy przez to powiedzieć, że należy mieć wzgląd na osoby, co nie daj, Boże!,
lecz że trzeba brać pod uwagę słabości ludzi. 3Ten, kto mniej
potrzebuje, niechaj dziękuje Bogu i niech się nie smuci. 4Ten
zaś, kto ma większe potrzeby, niech się upokorzy z powodu swej słabości,
a nie wynosi z racji okazywanego mu miłosierdzia. 5I w ten
sposób wszyscy* będą w pokoju. 6Przede
wszystkim niech nigdzie i z żadnego powodu nie dochodzi do głosu to
zło, którym jest szemranie, w jakiejkolwiek formie, czy to w słowie,
czy to w jakimś znaku. 7Gdyby ktoś został na tym schwytany,
powinien ponieść szczególnie surową karę.
35. O odbywających tygodniową służbę w kuchni
1Niech bracia służą sobie wzajemnie a nikt nie uchyla się
od posługi w kuchni, chyba żeby komuś przeszkodziła choroba lub jakieś
bardzo ważne zajęcie, 2bo w ten sposób zyskuje się więcej
zasług i miłości. 3Słabszym trzeba dać pomocników, aby nie
spełniali tej pracy z przykrością. 4Zresztą wszyscy powinni
mieć pomocników stosownie do liczebności wspólnoty i miejscowych warunków.
5Jeśli wspólnota jest większa, szafarz będzie zwolniony od posługi
w kuchni; również ci, którzy, jak powiedzieliśmy, mają ważniejsze zajęcia.
6Pozostali powinni służyć sobie wzajemnie w duchu miłości. 7Ten,
kto kończy tygodniową służbę, niech w sobotę zrobi porządek. 8Niech
upierze ręczniki, którymi bracia wycierają sobie ręce i nogi. 9Nogi
zaś niech umyją wszystkim i ten, kto służbę kończy, i ten kto ma
ją rozpocząć. 10Naczynia, których używał, czyste i całe,
kończący przekaże szafarzowi; 11szafarz zaś sam wręczy je
zaczynającemu służbę, tak aby wiedział, co daje i co dostaje z powrotem.
12Pełniący tygodniową służbę powinni na godzinę przed posiłkiem*
otrzymać, poza zwykłą porcją, każdy po kubku napoju i kawałku chleba,
13aby w czasie posiłku służyli swoim braciom bez szemrania i zmęczenia.
14W dni zaś świąteczne będą czekać aż do końca Mszy świętej* .
15Bracia, którzy zaczynają i kończą tygodniową służbą, w niedzielę
zaraz po skończeniu Jutrzni, padną w oratorium przed wszystkimi na
kolana, prosząc, by się za nich modlili. 16Ten, kto kończy służbę,
powie werset: Błogosławiony jesteś, Panie Boże, któryś mnie wspomagał i pocieszał*.
17Gdy werset ten zostanie powtórzony trzy razy, brat ów otrzymuje błogosławieństwo
i odchodzi. Wówczas zbliża się ten, kto służbę zaczyna i mówi:
Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu; Panie, pospiesz ku ratunkowi memu (Ps
70[69],2). 18Wezwanie to powtórzą wszyscy, również trzykrotnie. A otrzymawszy
błogosławieństwo podejmuje swoją służbę.
36. O braciach chorych
1O chorych należy troszczyć się przede wszystkim i ponad
wszystko i służyć im rzeczywiście tak, jak Chrystusowi, 2bo
On sam powiedział: Byłem chory, a odwiedziliście Mnie (Mt 25,36) 3oraz:
Co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście
uczynili (Mt 25,40). 4Ale i sami chorzy niech pamiętają, że
bracia służą im dla chwały Bożej i niech przez nadmierne wymagania nie
sprawiają przykrości tym, którzy się nimi opiekują. 5Takich
wymagających chorych należy jednak znosić cierpliwie, ponieważ przez nich
zyskuje się obfitszą nagrodę. 6Niech więc będzie główną troską
opata, aby nie doznawali żadnego zaniedbania.
7Chorzy bracia powinni mieć wyznaczoną sobie oddzielną celę
oraz bogobojnego, pilnego i troskliwego pielęgniarza. 8Chorym
należy udostępnić korzystanie z łaźni, ilekroć jest to dla nich
wskazane; zdrowym zaś, a zwłaszcza młodym, trzeba na to rzadziej pozwalać.
9Także na spożywanie potraw mięsnych wypada pozwalać dla
wzmocnienia chorym bardzo osłabionym, lecz gdy im się polepszy, niech wszyscy
zgodnie ze zwyczajem powstrzymują się od jedzenia mięsa. 10Niech
zaś będzie główną troską opata, aby szafarz i pielęgniarze nie
zaniedbywali chorych, na niego bowiem spada odpowiedzialność za wszystkie winy
uczniów.
37. O starcach i dzieciach
1Chociaż ludzie mają wrodzoną sobie naturalną skłonność
okazywania miłosierdzia zarówno starcom jak i dzieciom, powinien ich
jednak osłaniać także autorytet Reguły. 2Należy zawsze brać pod
uwagę ich słabość. Surowych przepisów Reguły w sprawie pożywienia
nie można w żadnym przypadku do nich stosować. 3Trzeba ich
traktować z życzliwością i pozwolić na jedzenie przed wyznaczonym
czasem.
.: następna część:
Rozdziały 38-73
:.