.: Literatura
:.
1. O różnych rodzajach mnichów
1Cztery są, jak wiadomo, rodzaje mnichów. 2Pierwszy
nosi nazwę cenobitów, tj. tych, którzy żyją w klasztorze i pełnią
służbę pod regułą i opatem.
3Drugi to anachoreci, tzn. pustelnicy. Oni to nie w pierwszym
porywie zachwytu nad życiem mniszym,* lecz
przechodząc długą próbę w klasztorze, 4od wielu uczyli się,
jak należy walczyć z diabłem, 5a dobrze przygotowani w szeregach
braci do samotnej walki na pustyni i dość już silni, by obejść się
bez pomocy bliźniego, są w stanie, z pomocą Bożą, zmagać się w pojedynkę
ze złem czającym się w ciele i w myślach.
6Trzecim, całkiem obrzydliwym rodzajem mnichów, są sarabaici.
Żadna reguła nie była im mistrzynią i nie wypróbowała ich jak złoto
w ogniu*. Rozmiękli jak ołów, 7w
postępowaniu zachowują nadal wierność światu, a swoją tonsurą jawnie
kłamią Bogu. 8Zamykają się po dwóch lub trzech, a nawet
samotnie, bez żadnego pasterza, w owczarniach nie Pańskich, lecz swych własnych.
Prawem ich jest zaspokajanie swych pragnień.9 Cokolwiek sobie zamyślą lub co
wybiorą, to mianują świętym, a czego nie chcą, to uważają za
niedozwolone.
10Czwarty rodzaj mnichów to ci, których nazywają mnichami wędrownymi
(gyrovagi). Przez całe życie wędrują oni po różnych okolicach, goszcząc
po trzy lub cztery dni w rozmaitych klasztorach. 11Zawsze się włóczą,
pozbawieni wszelkiej stałości, a służą tylko własnym zachciankom i rozkoszom
podniebienia, pod każdym względem gorsi jeszcze od sarabaitów.
12O godnym pożałowania postępowaniu tych wszystkich lepiej jest
milczeć niż mówić. 13Pominąwszy ich zatem, przejdźmy z pomocą
Pana do zasad regulujących życie cenobitów, tego najdzielniejszego rodzaju
mnichów.
2. Jaki powinien być opat
1Opat, który zasługuje, aby stać na czele klasztoru, powinien
zawsze pamiętać, jakie nosi miano, i czynami dawać wyraz swojej godności.
2Wiara widzi w nim w klasztorze zastępcę Chrystusa, skoro
nazywa go Jego imieniem. 3Mówi przecież Apostoł: Otrzymaliście
ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: «Abba, Ojcze!»
(Rz 8, 15).*
4Dlatego też opat nie powinien uczyć, ani ustanawiać, ani
rozkazywać niczego, co by było poza prawem Pańskim, 5ale polecenie
jego, albo nauka niech zapada w serca uczniów jako zaczyn*
Bożej sprawiedliwości.
6Niechaj opat zawsze pamięta, że przed budzącym bojaźń
trybunałem Bożym będzie odpowiadał za dwie sprawy: za własną naukę i za
posłuszeństwo swoich uczniów. 7I niech wie, że jeśli gospodarz
ma zbyt mało pożytku z owiec, obwinia za to pasterza. 8Z drugiej
strony jednak jeśli pasterz zajmie się z całą gorliwością niespokojną
i nieposłuszną trzodą, usiłując na wszelki sposób leczyć choroby jej
postępowania, 9Pan uniewinni go na sądzie swoim, tak że wraz z Prorokiem
będzie mógł wołać: Sprawiedliwości Twojej w sercu nie skryłem.
Wyjawiłem Twą wierność i pomoc; lecz oni wzgardzili mną i przeciw
mnie wystąpili (Ps 40[39],11; Iz 1,2). 10I wówczas karą
dla owiec nieposłusznych jego zabiegom będzie w końcu sama przemożna śmierć.
11A zatem gdy ktoś przyjął miano opata, powinien uczyć swoich
uczniów na dwa sposoby, 12a znaczy to: niechaj wszystko, co dobre i święte
okazuje raczej swoim postępowaniem, niż słowami. Uczniom bardziej pojętnym
musi wykładać naukę Pana także słowami, tych zaś, którzy trudniej
rozumieją i są twardego serca, niechaj własnym życiem uczy Bożych
przykazań. 13Niech pokaże swoim postępowaniem, że istotnie nie
należy czynić wszystkiego tego, czego polecał unikać swoim uczniom, aby
innym głosząc naukę sam nie został uznany za niezdatnego (1 Kor 9, 27). 14Jeszcze
Bóg mógłby jego grzechy kiedyś mu wypomnieć mówiąc: Czemu o mych
przykazaniach rozprawiasz i na ustach masz moje przymierze? Ty, co
nienawidzisz karności i słowa me rzuciłeś za siebie! (Ps
50[49],16—17), 15a także Czemu to widzisz drzazgę w oku
swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? (Mt 7,3).
16Opat nie powinien nikogo w klasztorze wyróżniać, 17ani
kochać jednego mnicha bardziej od innego, chyba że ktoś okaże się lepszym w dobrych
uczynkach i w posłuszeństwie. 18Jeżeli nie ma jakiejś innej
rozumnej przyczyny, wolno urodzonemu nie należy przyznawać żadnego pierwszeństwa
przed tym, który wstąpił do klasztoru jako niewolnik. 19Gdyby
jednak opat uznał, że tego wymaga sprawiedliwość, on sam zdecyduje o miejscu
takiego mnicha, kimkolwiek by on był. W innym przypadku niech wszyscy
bracia zachowują swoje miejsca. 20Czy wolni bowiem, czy niewolnicy,
wszyscy jesteśmy jednym w Chrystusie* i pod
rozkazami jednego Pana dźwigamy równy [dla wszystkich] ciężar Jego służby.
Albowiem u Boga nie ma względu na osobę (Rz 2, 11). 21Tylko w jeden
sposób możemy się wyróżnić w Jego oczach: jeśli będziemy pokorni, a zarazem
lepsi od innych w dobrych uczynkach. 22Niech więc opat darzy
wszystkich jednakową miłością i niech wszystkich traktuje jednakowo*,
zgodnie z ich zasługami.
23Jako nauczyciel powinien opat trzymać się zawsze tej oto
zasady Apostoła: Przekonywaj, proś, karć! (2 Tm 4,2 Wlg), 24to
znaczy stosownie do czasu i okoliczności łączyć surowość z łagodnością,
okazując się raz wymagającym mistrzem, to znowu pełnym miłości ojcem. 25Tak
więc niekarnych i niespokojnych trzeba karcić bardziej surowo, posłusznych
zaś, łagodnych i cierpliwych nakłaniać usilnie, by w dobrym postępowali.
Co do niedbałych natomiast i lekceważących [jego polecenia]
przypominamy, by ich ganił i karał.
26Niech nie przemilcza grzechów błądzących braci, lecz w miarę
swych możliwości wyrywa je z korzeniami, gdy tylko zaczną się pokazywać,
pomny na los Helego, kapłana z Silo.* 27Szlachetniejsze
i rozumniejsze umysły niech gani słowami raz lub dwa; 28występnych
zaś, zatwardziałych i pysznych, jak również nieposłusznych niech karci
chłostą lub wyznacza im inną karę cielesną* już
za pierwszym razem, gdyż czytamy w Piśmie Świętym: Głupiego słowa nie
naprawią (Prz 29,19) 29i na innym miejscu: Uderz syna
twego rózgą, a uwolnisz duszę jego od śmierci (Prz 23,14).
30Opat powinien zawsze pamiętać, kim jest, jak go nazywają i wiedzieć,
że komu dają więcej, od tego więcej będą wymagać.*
31Niech wie, jak trudnego i ciężkiego zadania się podjął: rządzić
duszami i służyć wielu w dążeniu do naprawy obyczajów. Jednego
musi łagodnie zachęcać, drugiego ganić, innego jeszcze przekonywać. 32Niechaj
do wszystkich tak dopasuje się i przystosuje, zależnie od charakteru i inteligencji
każdego, aby powierzona mu trzoda nie tylko nie doznała uszczerbku, lecz nawet
cieszyła go jeszcze swoim postępem w dobrem.
33Przede wszystkim nie wolno mu zaniedbywać ani lekceważyć
zbawienia dusz, które poddano jego władzy, a troszczyć się więcej o rzeczy
przemijające, ziemskie i znikome. 34Niech zawsze myśli o tym,
że powierzono mu rządy nad duszami i że za nie ponosi też
odpowiedzialność. 35A niech się nie tłumaczy ubóstwem klasztoru,
pamiętając, że napisano: Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego
sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane (Mt 6,33) 36oraz
na innym miejscu: Bojący się Boga nie doświadczą biedy (Ps 34[33],10).
37Niech wie, że kto się podjął rządów nad duszami, musi być
gotowy do zdania z nich sprawy. 38A ilukolwiek braci miałby pod
swoją opieką, niech będzie pewny, że w dzień sądu odpowie przed Panem
* za dusze ich wszystkich, jak również oczywiście
i za swoją własną. 39W ten sposób będzie żył zawsze w obawie
przed tą chwilą, gdy zapytają go jako pasterza, co uczynił z powierzonymi
mu owcami, a to poczucie odpowiedzialności za innych zmusi go do zwracania
większej uwagi także na siebie samego. 40Napominając swoich braci,
by im pomóc w poprawie, sam jednocześnie dojdzie do naprawienia własnych
błędów.
3. O zwoływaniu braci na radę
1Ilekroć trzeba w klasztorze podjąć jakąś ważną decyzję,
niechaj opat zwoła całą wspólnotę i przedstawi jej, o co chodzi. 2Wysłuchawszy
opinii braci, niech ją sam rozważy, a następnie zrobi to, co uzna za
bardziej wskazane. 3Powiedzieliśmy zaś, że wszystkich należy
wzywać na radę, gdyż Pan często właśnie komuś młodszemu objawia to, co
jest lepsze.
4Bracia zaś powinni wyrażać swe zdanie z wielką pokorą i uległością.
A niech się nie ośmielają bronić zuchwale tego, co im samym wyda się słuszne.
5Decyzja musi zależeć głównie od sądu opata, tak że gdy on coś
uzna za bardziej wskazane, wszyscy się do tego zastosują. 6Jednakże
podobnie jak godzi się, by uczniowie słuchali mistrza, tak trzeba by i on
zarządzał wszystkim w sposób mądry i sprawiedliwy.
7We wszystkim więc niech wszyscy idą za Regułą, jak za
mistrzynią, i niech nikt lekkomyślnie od niej nie odstępuje. 8Niech
nikt w klasztorze nie idzie za wolą własnego serca. 9Niechaj
nikt nie śmie spierać się ze swoim opatem zuchwale lub poza klasztorem. 10A gdyby
się ktoś na to poważył, należy go ukarać zgodnie z Regułą.*
11Sam jednak opat niech robi wszystko z bojaźnią Bożą,
zawsze zachowując Regułę, musi bowiem pamiętać, że z całą pewnością
ze wszystkich swoich rozstrzygnięć zda sprawę przed Bogiem, który jest
najsprawiedliwszym Sędzią.
12Jeśli zaś chodzi o jakieś mniej ważne sprawy klasztoru,
niech opat wzywa na radę jedynie starszych, 13bo napisane jest: Nic
nie czyń bez rady, a po uczynku nie będziesz żałował (Prz 31,3 Wlg;
Syr 32,24 Wlg).
4. Jakie są „narzędzia” dobrych uczynków
1Przede wszystkim kochać Boga z całego
serca, z całej duszy i z całej mocy, 2następnie bliźniego,
jak siebie samego.*
3 *Następnie:
nie zabijać.
4Nie cudzołożyć.
5Nie kraść.
6Nie pożądać.
7Nie świadczyć fałszywie.*
8Szanować wszystkich ludzi.*
9Nie czynić nikomu tego, co tobie niemiłe.*
10Wyrzekać się samego siebie, aby iść za
Chrystusem.*
11Ciało poskramiać.*
12Nie szukać przyjemności.
13Kochać post.
14Ubogich wspierać.
15Nagich przyodziewać.
16Chorych nawiedzać.
17Zmarłych grzebać.
18Cierpiącym pomagać.
19Smutnych pocieszać.
20Zerwać ze sposobem postępowania tego świata.
21Niczego nie przedkładać nad miłość
Chrystusa.
22Nie działać pod wpływem gniewu.
23Nie zachowywać urazy.
24Nie kryć w sercu podstępu.
25Nie dawać fałszywego znaku pokoju.
26Nie schodzić z drogi miłości.
27Nie przysięgać, aby przypadkiem nie dopuścić
się krzywoprzysięstwa.
28Prawdę wyznawać sercem i ustami.
29Złem za zło nie odpłacać.*
30Krzywdy nie wyrządzać, a wyrządzone
cierpliwie znosić.
31Miłować nieprzyjaciół.*
32Złorzeczącym nie złorzeczyć, ale raczej ich
błogosławić.
33Dla sprawiedliwości znosić prześladowanie.*
34*Nie być pysznym.
35Ani pijącym zbyt dużo.
36Ani żarłokiem.
37Ani ospałym.
38Ani leniwym.*
39Nie szemrać.*
40Nie obmawiać.
41Nadzieję swoją w Bogu pokładać.
42Widząc w sobie jakieś dobro, przypisywać
je Bogu, nie sobie.
43Zło zaś uznawać zawsze za własne dzieło i sobie
je przypisywać.
44Lękać się dnia sądu.
45Drżeć przed piekłem.
46Całą duszą pragnąć życia wiecznego.
47Śmierć nadchodzącą mieć codziennie przed
oczyma.
48W każdej chwili strzec swego postępowania.
49Uważać za rzecz pewną, że Bóg patrzy na nas
na każdym miejscu.
50Złe myśli przychodzące do serca natychmiast
rozbijać o Chrystusa* i wyjawiać je ojcu
duchownemu.
51Strzec ust swoich od złej i przewrotnej
mowy.
52Nie mieć upodobania w wielomówstwie.
53Nie wypowiadać słów czczych lub pobudzających
do śmiechu.
54Nie lubować się w nadmiernym lub głośnym
śmiechu.*
55Słuchać chętnie czytania duchownego.
56Często znajdować czas na modlitwę.
57Dawne swoje grzechy codziennie ze łzami i wzdychaniem
na modlitwie wyznawać Bogu.
58A na przyszłość poprawić się z tych
grzechów.
59Nie spełniać zachcianek ciała.*
60*Nienawidzić własnej
chęci.
61Poleceń opata we wszystkim słuchać, nawet jeśliby
on, co nie daj Boże, sam inaczej postępował, mając wówczas w pamięci
ten nakaz Pana: Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz
uczynków ich nie naśladujcie (Mt 23,2).
62Nie pragnąć, by nas nazywano świętymi, zanim
nimi zostaniemy; lecz najpierw świętym zostać, by nazwa ta odpowiadała
prawdzie.
63Przykazania Boże codziennie w czynach wypełniać.
64Kochać czystość.
65Nikogo nie nienawidzić.
66Nie zazdrościć.
67Nie czynić niczego z zawiści.
68Nie lubić kłótni.
69Unikać wyniosłości.
70Starszych szanować.
71Młodszych miłować.
72W duchu miłości Chrystusowej modlić się za
nieprzyjaciół.
73Jeśli zdarzy się jakaś kłótnia, pojednać
się przed zachodem słońca.
74I nigdy nie tracić ufności w miłosierdzie
Boże.
75Oto są środki postępu duchowego*.
76Jeżeli zasady te będziemy nieustannie, we dnie i w nocy,
wypełniać i jeżeli w dzień sądu zyskają one uznanie,*
wówczas otrzymamy od Pana nagrodę, którą On sam obiecał: 77Czego
oko nie widziało, ani ucho nie słyszało... jak wielkie rzeczy przygotował Bóg
tym, którzy Go miłują (1 Kor 2,9).
78Naszą zaś pracownią, w której mamy się posługiwać
pilnie tymi wszystkimi [narzędziami dobrych uczynków], jest stałe życie we
wspólnocie w ramach klauzury klasztornej.
5. O posłuszeństwie
1Najprzedniejszym stopniem pokory jest bezzwłoczne posłuszeństwo.
2Osiągnęli go ci, dla których nie ma nic droższego od Chrystusa. 3Czy
to ze względu na Świętą Służbę, jaką ślubowali, czy to z lęku
przed piekłem, czy wreszcie dla chwały życia wiecznego, 4gdy tylko
przełożony wyda jakieś polecenie, nie zwlekają oni ani chwili z jego
wykonaniem tak, jak gdyby sam Bóg rozkazywał. 5O nich to mówi Pan:
Są posłuszni na pierwsze wezwanie (Ps 18 [17], 45), 6a tym, którzy
uczą, powiada także: Kto was słucha, Mnie słucha (Łk 10,16).
7Tacy właśnie porzucają natychmiast swoje sprawy i wyrzekają
się własnej woli. 8Od razu wszystko wypuszczają z ręki i pozostawiają
nie ukończoną pracę, którą wykonywali, aby jak najrychlej w duchu posłuszeństwa
odpowiedzieć czynem na otrzymane polecenie. 9Dzięki bojaźni Bożej
wszystko odbywa się tak szybko, że dwa te akty: rozkaz mistrza i czyn
wypełniającego ów rozkaz ucznia, następują bezpośrednio po sobie niemal w jednym
momencie. 10To miłość nakazuje im śpieszyć do życia wiecznego.
11Dlatego wybierają drogę wąską, o jakiej Pan mówi: Wąska
jest droga, która prowadzi do życia (Mt 7,14). 12Nie żyją oni według
swojego upodobania, posłuszni własnym pożądaniom i zachciankom,*
lecz stosują się do rozstrzygnięć i poleceń drugiego człowieka.
Mieszkają w klasztorze i pragną podlegać opatowi. 13Bez
wątpienia, ci właśnie naśladują prawdziwie Pana, który mówi o sobie:
Nie przyszedłem czynić swoją wolę, ale wolę Tego, który Mnie posłał (J
6,38).
14Posłuszeństwo to jednak tylko wówczas jest Bogu przyjemne i miłe
ludziom, jeśli polecenie spełnimy nie wahając się, nie ociągając, nie ozięble,
bez szemrania,* bez słowa sprzeciwu. 15Posłuszeństwo
bowiem okazywane przełożonym zwraca się do Boga. On sam przecież powiedział:
Kto was słucha, Mnie słucha (Łk 10,16).
16Trzeba również, by posłuszeństwo uczniów było pogodne, gdyż
radosnego dawcę miłuje Bóg (2 Kor 9,7 za Prz 22,8 LXX). 17Jeśli
uczeń słucha niechętnie i protestuje nie tylko słowem, lecz także
buntuje się w sercu, 18to choćby nawet rozkaz wypełnił, nie
może podobać się Bogu, który widzi jego zbuntowane serce. 19Taki
czyn nie przyniesie mu żadnej łaski, a wręcz przeciwnie może ściągnąć
na niego karę za szemranie*, jeśli nie poprawi się
szybko i za błąd swój nie zadośćuczyni.
6. O cnocie milczenia
1Postępujmy tak, jak mówi Prorok: Rzekłem: Będę pilnował dróg
moich, abym nie zgrzeszył językiem; wędzidło nałożyłem na usta, oniemiałem
w pokorze i powstrzymałem się nawet od [słów] dobrych (Ps
38,2—3 Wlg). 2W ten sposób chce nam Prorok wskazać, że jeśli
powinniśmy się niekiedy powstrzymywać od mówienia rzeczy dobrych ze względu
na milczenie, tym bardziej musimy unikać mówienia złych rzeczy z obawy
przed karą za grzechy.
3Dlatego też ze względu na ważność milczenia, nawet na
rozmowy dobre, święte i budujące należy rzadko pozwalać uczniom dojrzałym,*
4bo jest napisane: Nie unikniesz grzechu w gadulstwie (Prz
10,19) 5i gdzie indziej: Życie i śmierć jest w mocy języka
(Prz 18,21). 6Wypada bowiem, by nauczyciel mówił i uczył,
uczeń zaś powinien milczeć i słuchać.
7Toteż kiedy mamy prosić o coś przełożonego, należy
prosić z szacunkiem pełnym pokory i uległości.
8Nie dopuszczamy zaś nigdy do niestosownych żartów oraz do
gadania pustego i pobudzającego do śmiechu; potępiamy je zawsze i wszędzie.
Nie pozwalamy uczniowi otwierać ust do takich rozmów.
7. O pokorze
1Bracia, Pismo Święte woła do nas: Każdy kto się wywyższa, będzie
poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony (Łk 14,11). 2Słowami
tymi poucza nas, że wszelkie wynoszenie się jest rodzajem pychy. 3Jej
to wystrzega się Prorok, który mówi: Moje serce nie pyszni się, Panie, i oczy
moje nie patrzą wyniośle. Nie gonię za tym, co wielkie, albo dla mnie zbyt
jest wysokie. 4Co by się jednak stało, gdybym nie myślał
pokornie, gdybym wynosił moją duszę? Postąpiłbyś z moją duszą, jak
z małym dzieckiem na łonie jego matki (Ps 130,2 Wlg.)*.
5Tak więc, bracia, jeżeli chcemy osiągnąć szczyt wielkiej
pokory i jeśli chcemy szybko dojść do tego wywyższenia w niebie,
do którego dochodzi się przez uniżenie w życiu ziemskim, 6musimy
wstępując do góry po stopniach naszych czynów wznieść ową drabinę, która
ukazała się we śnie Jakubowi. Na niej to widział on zstępujących i wstępujących
aniołów (Por. Rdz 28,12). 7Nie ulega wątpliwości, że to zstępowanie
i wstępowanie oznacza po prostu, iż wynosząc się schodzimy w dół,
wstępujemy natomiast ku górze przez pokorę.
8Ustawiona drabina to nasze życie na świecie, które Pan podnosi
ku niebu, gdy serce stanie się pokorne. 9Dwoma bocznymi żerdziami
tej drabiny są, jak sądzimy, nasze ciało i dusza, a wzywająca nas
łaska Boża umieściła w nich różne szczeble pokory i karności
zakonnej, po których do góry wstępujemy.
10O pierwszym stopniu pokory mówimy wówczas, jeśli człowiek ma
stale przed oczyma bojaźń Bożą i gorliwie się stara o niej nie
zapominać. 11Zawsze pamięta o wszystkim, co Bóg nakazuje, i ustawicznie
w sercu swoim rozważa zarówno ogień piekielny palący tych, którzy
Bogiem wzgardzili, jak i życie wieczne przygotowane dla tych, którzy Boga
się boją. 12Każdej zatem chwili wystrzega się błędów i grzechów
popełnianych myślą, językiem, rękami, nogami, czy to wolą własną; a broni
się przed pożądaniami ciała. 13Człowiek powinien być
przekonany, że Bóg z nieba patrzy nań zawsze i o każdej porze, a także,
iż czyny jego w każdym miejscu rozgrywają się przed oczami Bożymi,
aniołowie zaś w każdej chwili donoszą o nich Bogu.
14Tego właśnie chce nas nauczyć Prorok, gdy ukazuje nam Boga
zawsze obecnego w naszych myślach, mówiąc: Boże, co przenikasz serca i sumienia
(Ps 7,19). 15A w innym miejscu: Myśli człowiecze są Panu
znane (Ps 94 [93], 11). 16Gdzie indziej jeszcze: Z daleka myśli
moje pojmujesz (Ps 139[138],3) 17i Myśl człowiecza będzie sławić
Ciebie (Ps 75,11 Wlg). 18Pragnąc czuwać nad swymi przewrotnymi myślami,
niechaj brat „użyteczny”* powtarza
zawsze w swoim sercu: Wtedy będę wobec Niego bez skazy i winy się
ustrzegę (Ps 18[17],24).
19Czynić własną wolę zabrania nam Pismo Święte słowami:
Powstrzymaj się od twoich pożądań (Syr 18,30). 20Podobnie też
prosimy Boga w modlitwie, by Jego wola w nas się wypełniała* .
21Słusznie nas zatem uczą, byśmy nie czynili naszej woli. W ten
sposób unikamy tego niebezpieczeństwa, o którym mówi Pismo Święte:
Jest droga, co zdaje się słuszna, a w końcu prowadzi do śmierci
(Prz 16,25). 22Lękamy się również tego, co zostało powiedziane o niedbałych:
Zepsuci są i stali się wstrętni w swoich chęciach (Ps 52,2 Wlg).
23Co do pożądań ciała, to wierzymy, że Bóg jest zawsze przy
nas obecny, gdyż Prorok mówi do Pana: Przed Tobą, Panie, wszelkie me
pragnienie (Ps 38[37],10). 24Trzeba zatem wystrzegać się złych pożądań,
gdyż śmierć stoi na progu rozkoszy. 25Dlatego też poucza nas
Pismo Święte: Nie idź za twymi namiętnościami (Syr 18,30).
26Jeżeli więc oczy Pana dobrych i złych wypatrują (Prz
15,3) 27i na synów ludzkich Pan spogląda z nieba, badając,
czy jest wśród nich rozumny, który szuka Boga (Ps 14[13],2), 28jeżeli
także przydzieleni nam aniołowie codziennie w dzień i w nocy
przedstawiają Panu nasze uczynki, 29trzeba zatem, bracia, pilnować
się każdej godziny, aby Pan, jak Prorok mówi w psalmie, nie ujrzał nas
w jakiejś chwili zwróconych ku złu i bezużytecznych *.
30Dziś nas jeszcze oszczędza, bo jest łaskawy i oczekuje nawrócenia
ku lepszemu, wówczas jednak musiałby w końcu powiedzieć: Ty to czynisz,
a Ja mam milczeć? (Ps 50[49],21).
31Drugi stopień pokory: jeśli nie kochamy już własnej woli i nie
znajdujemy przyjemności w wypełnianiu swoich pragnień, 32lecz
czyny swoje stosujemy do słów Pana, który mówi: zstąpiłem nie po to, aby
pełnić swoją wolę, ale wolę Tego, który mnie posłał (J 6,39).
33Jest też napisane: „Własna chęć ściąga na siebie karę,
związanie [z cudzą wolą] zdobywa wieniec zwycięstwa *”.
34Trzeci stopień pokory: jeśli z miłości do Boga
poddajemy się z całkowitym posłuszeństwem przełożonemu naśladując
Pana, o którym mówi Apostoł: Stał się posłuszny aż do śmierci (Flp
2, 8).
35Czwarty stopień pokory: jeśli w sprawach trudnych i w przeciwnościach,
a nawet doznając jakiejś krzywdy, zachowujemy w posłuszeństwie
milczącą i świadomą cierpliwość, 36a znosząc
wszystko nie słabniemy i nie odchodzimy, gdyż Pismo mówi: Kto wytrwa do
końca, ten będzie zbawiony (Mt 24,13), 37a w innym
miejscu: Niech się twe serce umocni i wyczekuj Pana (Ps 27[26],14). 38Aby
zaś wskazać, że ten, kto jest wierny, powinien znieść dla Pana wszystko,
nawet najgorsze przeciwności, Pismo mówi w imieniu cierpiących: Lecz to
przez wzgląd na Ciebie ciągle nas mordują, mają nas za owce na rzeź
przeznaczone (Ps 44[43],23). 39A cierpiący, bezpieczni w swojej
ufności w zapłatę Bożą, dodają, pełni wesela: Ale we wszystkim tym
odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował (Rz 8,37).
40Również w innym miejscu Pismo mówi: Albowiem Tyś nas doświadczył,
Boże; badałeś nas ogniem, jak się bada srebro; wprowadziłeś nas w pułapkę;
na grzbiet nasz włożyłeś ciężar (Ps 66[65],10—11). 41I
aby pouczyć, że powinniśmy żyć pod władzą przełożonego, dodaje: Postawiłeś
ludzi nad naszymi głowami (Ps 65,12 Wlg).
42*W przeciwnościach i w niesprawiedliwości
przez cierpliwość wypełniają tacy ludzie przykazania Pana: uderzeni w policzek
nadstawiają drugi, zabierającemu tunikę oddają płaszcz, ze zmuszającym iść
tysiąc kroków idą dwa tysiące, 43z Apostołem Pawłem znoszą fałszywych
braci i błogosławią tych, którzy ich przeklinają *.
44Piąty stopień pokory: jeśli w pokornym wyznaniu
wyjawiamy swojemu opatowi wszystkie złe myśli przychodzące do serca, lub złe
czyny w ukryciu popełnione. 45Zachęca nas do tego Pismo mówiąc:
Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu (Ps 37[36],5) 46oraz
Wyznawajcie Panu, bo dobry, bo na wieki Jego miłosierdzie (Ps 106[105],1 Wlg). 47A
Prorok dodaje jeszcze: Grzech mój Tobie wyznałem i nie ukryłem mej winy.
48Rzekłem: Wyznaję nieprawość moją Panu, a Tyś darował
winę mego grzechu (Ps 32[31],5).
49Szósty stopień pokory: jeśli mnich zadowala się wszystkim,
co tanie i ostatnie, a cokolwiek mu zlecono czynić, uważa siebie
[zawsze] za sługę złego i niegodnego, 50powtarzając z Prorokiem:
Byłem nierozumny i nie pojmowałem: byłem przed Tobą jak juczne zwierzę.
Lecz ja na zawsze będę z Tobą (Ps 73[72],22—23).
51Siódmy stopień pokory: jeżeli mnich nie tylko ustami wyznaje,
że jest najpodlejszy i najsłabszy ze wszystkich, lecz jest o tym również
najgłębiej przekonany, 52upokarza się i mówi z Prorokiem:
Ja zaś jestem robak, a nie człowiek, pośmiewisko ludzi i wzgarda
pospólstwa; 53wywyższyłem się, zostałem upokorzony i zawstydzony
(Ps 22[21],7; 88[87],16). 54A także na innym miejscu: Dobrze to
dla mnie, że mnie poniżyłeś, bym się nauczył Twych ustaw (Ps 119[118],71).
55Ósmy stopień pokory: jeżeli mnich czyni to tylko, do czego
zachęca go wspólna reguła klasztoru i przykłady starszych.
56Dziewiąty stopień pokory: jeżeli mnich powstrzymuje język od
mówienia, a zachowując milczenie, nie odzywa się nie pytany, 57gdyż
Pismo poucza, że nie uniknie się grzechu w gadulstwie (Prz 10,19) 58i
że mąż gadatliwy nie znajdzie kierunku na ziemi (Ps 139,12 Wlg).
59Dziesiąty stopień pokory: jeżeli nie jest łatwy i skory
do śmiechu, ponieważ zostało napisane: Głupi przy śmiechu podnosi swój głos
(Syr 21,20).
60Jedenasty stopień pokory: jeżeli mnich, gdy nawet otworzy usta
mówi powoli i bez śmiechu, pokornie i z powagą, niewiele, ale w sposób
przemyślany i nie nazbyt krzykliwie, 61bo jest napisane: Mądry
daje się poznać w kilku słowach *.
62Dwunasty stopień pokory: jeżeli mnich nie tylko w sercu,
ale także w samej postawie okazuje zawsze pokorę oczom ludzi, 63a
mianowicie w czasie Służby Bożej, w oratorium, w klasztorze, w ogrodzie,
w podróży, na polu, czy gdziekolwiek indziej, bez względu na to, czy
siedzi, chodzi, czy też stoi, zawsze niech ma spuszczoną głowę i oczy
skierowane ku ziemi. 64Czuje się bowiem w każdej chwili winnym
grzechów swoich i uważa, że już staje przed straszliwym Sądem. 65Powtarza
też sobie zawsze w sercu to, co mówił ze spuszczonymi ku ziemi oczami ów
ewangeliczny celnik: Panie, ja grzeszny, nie jestem godzien podnieść oczu
moich ku niebu;* 66a także z Prorokiem:
Schylony jestem i poniżony ciągle (Ps 38[37],7—9; Ps 119[118],107).
67Przeszedłszy wszystkie owe stopnie pokory, mnich dojdzie wkrótce
do tej miłości Boga, która, jako doskonała, usuwa precz lęk (1 J
4,18). 68I co poprzednio tylko z obawy wypełniał, tego
wszystkiego będzie teraz przestrzegał bez żadnego trudu, z przyzwyczajenia,
niejako w sposób naturalny, 69już nie ze strachu przed piekłem,
lecz z miłości do Chrystusa, bo nawykł już do dobrego i znajduje
radość w cnocie. 70Oto, co przez Ducha Świętego zechce Pan
objawić łaskawie w słudze swoim oczyszczonym z błędów i grzechów.
8. O nocnym oficjum
1W czasie zimy, tj. od pierwszego listopada*
aż do Paschy, zgodnie z rozsądkiem, należy wstawać o ósmej
godzinie nocnej, 2aby bracia spali nieco dłużej niż
przez połowę nocy i wstali już wypoczęci. 3Jeżeli zaś po
Wigiliach zostanie trochę czasu, ci, którzy tego potrzebują, poświęcą go
na rozważanie psalmów i czytań.
4Od Paschy aż do wspomnianego pierwszego listopada tak trzeba
ustalić godzinę, aby po Wigiliach miała miejsce niewielka przerwa, w czasie
której bracia mogliby wyjść dla załatwienia swoich potrzeb naturalnych.
Zaraz potem należy odprawiać Jutrznię; jej porą właściwą jest godzina świtu.
9*. Ile psalmów należy odmawiać w godzinach
nocnych
1W określonym wyżej czasie zimy najpierw należy trzy razy powtórzyć
werset: Panie otwórz wargi moje, a usta moje będą głosić Twoją chwałę
(Ps 51[50],17); 2a następnie dodać psalm 3 i Chwała Ojcu; 3po
nim psalm 94 odśpiewany z antyfoną, albo po prostu [bez antyfony]. 4Z
kolei następuje hymn ambrozjański,* a potem
sześć psalmów z antyfonami. 5Po ukończeniu ich i odmówieniu
wersetu opat udzieli błogosławieństwa; później zaś, podczas gdy wszyscy
siedzą w ławkach, bracia niech czytają na zmianę z księgi leżącej
na pulpicie trzy lekcje, między którymi należy śpiewać trzy responsoria. 6Dwa
responsoria powinny być śpiewane bez Chwała Ojcu, po trzeciej zaś lekcji śpiewający
niech ją doda. 7Gdy tylko kantor zacznie Chwała Ojcu, niech zaraz
wszyscy wstaną z ławek, by okazać cześć i szacunek Trójcy Świętej.
8W czasie Wigilii czytamy natchnione przez Boga księgi tak
Starego jak i Nowego Testamentu, a także komentarze do nich, pisane
przez uznanych i prawowiernych Ojców katolickich.
9Po tych trzech lekcjach z responsoriami należy odśpiewać
razem z Alleluja pozostałe sześć psalmów. 10Po nich zaś
zostanie wygłoszona z pamięci lekcja z Apostoła, następnie zaś
[odmówić należy] werset i prośbę litanijną, tj. Kyrie eleison. 11W
ten sposób kończą się Wigilie nocne.
10. Jak należy odmawiać modlitwę nocną w czasie lata
1*Od Paschy aż do 1 listopada
zachowujemy tę samą liczbę psalmów, co w okresie zimowym. 2Tylko
ze względu na zbyt krótką noc nie trzeba czytać lekcji z księgi i zamiast
trzech [zimowych] wystarczy wygłosić z pamięci jedną ze Starego
Testamentu. Po niej powinno nastąpić krótkie responsorium 3i cały
dalszy ciąg, jak to już ustaliliśmy [dla okresu zimowego], tzn. w czasie
Wigilii nocnych należy odśpiewać zawsze co najmniej dwanaście psalmów, nie
licząc w tym psalmu 3 i 94.
11. Jak należy odprawiać Wigilie w niedziele
1W niedziele trzeba wstawać na Wigilie wcześniej. 2W
czasie tych Wigilii zachowujemy porządek następujący: Po odśpiewaniu, jak wyżej
ustalono, sześciu psalmów i wersetu, podczas gdy wszyscy siedzą w ławkach
według porządku i godności, należy odczytać z księgi, jak już
powiedziano, cztery lekcje z ich responsoriami, 3z tym, że
jedynie w czwartym responsorium śpiewający dodaje Chwała Ojcu, a gdy
ją zacznie, wszyscy z szacunkiem powstaną.
4Po tych czytaniach idzie kolejno następne 6psalmów z antyfonami,
jak poprzednie, i werset, 5później zaś inne cztery lekcje ze
swymi responsoriami w takim porządku, jak wyżej. 6Po
nich śpiewa się trzy kantyki z Proroków*
wyznaczone przez opata; kantyki te mają być śpiewane z Alleluja. 7Po
wersecie i po błogosławieństwie opata należy przeczytać inne cztery
lekcje z Nowego Testamentu w takim porządku, jak wyżej.
8Po czwartym responsorium opat rozpoczyna hymn Ciebie, Boże,
chwalimy. 9Po jego odśpiewaniu opat czyta lekcję z Ewangelii,
a w tym czasie wszyscy stoją pełni czci i bojaźni. 10Po
zakończeniu czytania wszyscy odpowiadają Amen. Opat zaraz rozpoczyna hymn
Tobie należy się cześć. Po udzieleniu błogosławieństwa zaczyna się
Jutrznię.
11Ten porządek niedzielnych Wigilii zachowujemy w każdym
czasie, zarówno w lecie, jak i w zimie, 12chyba żeby
przypadkiem, co nie powinno mieć miejsca, bracia wstali za późno, wówczas
trzeba skrócić coś z lekcji lub responsoriów. 13Należy się
jednak pilnować, aby to w ogóle się nie zdarzyło; a jeśli się
przytrafi, ten kto stał się przyczyną zaniedbania, musi w oratorium
odpowiednio zadośćuczynić Bogu.
12. Jak należy odprawiać Jutrznię
1Jutrznię niedzielną zaczynamy psalmem 66, bez antyfony, mówionym
bez żadnej przerwy. 2Po nim śpiewamy psalm 50 z Alleluja, 3następnie
117 i 62, 4 później Błogosławcie Pana i psalmy pochwalne
[148—150], jedną lekcję z Apokalipsy z pamięci i responsorium,
hymn ambrozjański, werset, kantyk z Ewangelii i prośbę litanijną.
Na tym Jutrznia się kończy.
13. Jak należy odprawiać Jutrznię w dni powszednie
1W dni powszednie Jutrznię należy odprawiać w taki oto
sposób: 2psalm 66 odmawia się bez antyfony, przeciągając go
nieco, jak w niedzielę, aby wszyscy zdążyli się zejść na psalm 50,
odmawiany już z antyfoną. 3Po nich śpiewamy dwa inne psalmy,
stosownie do zwyczaju, mianowicie: 4w poniedziałek 5 i 35; 5we
wtorek 42 i 56; 6w środę 63 i 64; 7we
czwartek 87 i 89; 8w piątek 75 i 91; 9w sobotę
zaś 142 i kantyk z Księgi Powtórzonego Prawa, który przez Chwała
Ojcu należy podzielić na dwie części. 10* W
pozostałe dni bowiem [tj. od poniedziałku do piątku] śpiewa się za każdym
razem ten kantyk z Proroków, który wybiera na ten dzień Kościół
Rzymski. 11Potem następują psalmy pochwalne [148—150], dalej
jedna lekcja z Apostoła, wygłoszona z pamięci, responsorium, hymn
ambrozjański, werset, kantyk z Ewangelii i prośba litanijna. Na tym
Jutrznia się kończy.
12Zarówno Jutrznia jak i Nieszpory powinny kończyć się
zawsze Modlitwą Pańską, odmawianą w całości przez przełożonego tak,
by wszyscy słyszeli, a to ze względu na ciernie wzajemnych uraz *,
które bardzo często wyrastają. 13Bracia bowiem łatwiej oczyszczają
się z tego rodzaju błędów, kiedy zobowiązują się wspólnie słowami
tej modlitwy: Odpuść nam, jako i my odpuszczamy (Mt 6,12). 14W
innych godzinach Oficjum mówi się głośno tylko ostatnią część Modlitwy
Pańskiej, a wszyscy odpowiadają: Ale nas zbaw ode złego (Mt 6,13).
14. Jak należy odprawiać Jutrznię w uroczystości świętych
1W uroczystości świętych i we wszystkie inne uroczystości
trzeba zachować wszystko, co ustaliliśmy dla niedzieli, 2a tylko z dnia
należy brać własne psalmy, antyfony i lekcje. Poza tym utrzymujemy porządek
wyżej przedstawiony.
15. W jakich okresach śpiewa się Alleluja
1Od święta Paschy aż do Zesłania Ducha Świętego śpiewamy
stale Alleluja, tak przy psalmach, jak i w responsoriach. 2Natomiast
od Zesłania Ducha Świętego aż do początku Wielkiego Postu każdej nocy należy
łączyć Alleluja jedynie z sześciu ostatnimi psalmami Wigilii. 3W każdą
zaś niedzielę poza Wielkim Postem z Alleluja należy śpiewać kantyki,
Jutrznię, Prymę, Tercję, Sekstę i Nonę; Nieszpory zaś już z antyfoną.
4W responsoria zaś należy włączać Alleluja
jedynie od Paschy do Zesłania Ducha Świętego.
16. Jaki jest w ciągu dnia porządek Oficjum
1Prorok mówi:* Siedmiokroć na
dzień głoszę Twoją chwałę (Ps 119[118],164). 2Zachowamy tę świętą
siódemkę, jeśli wypełnimy przyjęty na siebie obowiązek służby przez
Jutrznię, Prymę, Sekstę, Nonę, Nieszpory i Kompletę, 3gdyż
o tych właśnie dziennych godzinach Oficjum Prorok powiedział: Siedmiokroć
na dzień głoszę Twoją chwałę. 4O nocnych Wigiliach bowiem ten
sam Prorok mówi: Wstaję o północy, aby Cię wielbić (Ps 119[118],62).
5W tych więc godzinach oddawajmy chwałę naszemu Stwórcy z powodu
sprawiedliwych Jego wyroków (Ps 119[118],62.164), a mianowicie w czasie
Jutrzni, Prymy, Tercji, Seksty, Nony, Nieszporów i Komplety; a i w nocy
wstawajmy, aby Go wielbić.
17. Ile psalmów należy odmawiać w czasie dziennych godzin Oficjum
1Ustaliliśmy już porządek śpiewania psalmów w czasie
Wigilii i Jutrzni. Teraz zajmiemy się następnymi godzinami Oficjum.
2W Prymie należy odmawiać trzy psalmy osobno, a nie pod
jednym Chwała Ojcu; 3hymn tej godziny po wersecie Boże, ku wspomożeniu,
zanim zacznie się psalmy. 4Po odmówieniu trzech psalmów —
jedna lekcja, werset, Kyrie eleison i modlitwa na zakończenie.
5Tercja, Seksta i Nona powinny być odprawiane w ten sam
sposób: werset, hymny poszczególnych godzin, trzy psalmy, lekcja i werset,
Kyrie eleison i modlitwa na zakończenie. 6Jeśli wspólnota
jest większa — z antyfonami, jeśli mniejsza — bez antyfon.
7Na Nieszpory składają się tylko cztery psalmy z antyfonami.
8Po tych psalmach wygłaszana jest lekcja, następnie responsorium,
hymn ambrozjański, werset, kantyk z Ewangelii, prośba litanijna i Modlitwa
Pańska jako zakończenie.
9Kompleta ogranicza się do trzech psalmów. Psalmy te należy śpiewać
bez przerw, bez antyfon, 10po nich zaś hymn właściwy tej godzinie,
jedna lekcja, werset, Kyrie eleison i na zakończenie błogosławieństwo.
18. Jaka powinna być kolejność psalmów
1Najpierw mówimy werset Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu,
Panie, pospiesz ku ratunkowi memu, Chwała Ojcu, a następnie hymn właściwy
każdej godzinie kanonicznej.
2W dalszym ciągu, w Prymie niedzielnej śpiewamy cztery części
psalmu 118, 3a w pozostałych godzinach tego dnia, tj. w Tercji,
Sekście i Nonie, po trzy części wspomnianego psalmu 118. 4Pryma
poniedziałkowa obejmuje trzy psalmy: 1, 2 i 6. 5I podobnie w Prymie
dalszych dni tygodnia aż do niedzieli mówi się po trzy kolejne psalmy aż do
psalmu 19, przy czym psalm 9 i 17 dzielimy na dwie części. 6A
w ten sposób Wigilie niedzielne zaczynają się zawsze od psalmu 20.
7W Tercji zaś, Sekście i Nonie poniedziałkowej mówimy
dziewięć pozostałych części psalmu 118, po trzy w każdej godzinie. 8Po
rozłożeniu psalmu 118 na dwa dni: niedzielę i poniedziałek, 9we
wtorek już w Tercji, Sekście i Nonie śpiewamy po trzy psalmy od 119
aż do 127, tj. razem dziewięć psalmów. 10Psalmy te powtarzamy
zawsze w tych godzinach aż do niedzieli, zachowując również każdego
dnia taki sam układ hymnów, czytań i wersetów. 11W ten
sposób w niedzielę zaczynamy zawsze od psalmu 118.
12W czasie Nieszporów śpiewamy codziennie cztery psalmy, 13poczynając
od 109 aż do 147; 14opuszczamy tylko te, które są użyte w innych
godzinach, tj. od 117 do 127, a także psalmy 133 i 142. 15Wszystkie
pozostałe śpiewamy w czasie Nieszporów. 16A ponieważ [przy
tym układzie] jest o trzy psalmy za mało, należy podzielić [na dwie części]
te psalmy, które we wspomnianej grupie są dłuższe, tj. 138, 143 i 144. 17Psalm
116, najkrótszy, łączymy z psalmem 115.
18Tak powinien wyglądać układ psalmów nieszpornych. Wszystko
inne, tj. czytanie, responsorium, hymn, werset i kantyk należy zachować,
jak wyżej ustalono.
19W Komplecie natomiast powtarzamy codziennie te same psalmy, tj.
4, 90 i 133.
20W ten sposób ustaliliśmy porządek psalmów w ciągu
dnia. Wszystkie pozostałe psalmy należy rozłożyć równo na siedem nocnych
Wigilii, 21dzieląc jednak dłuższe na dwie części, tak
żeby na każdą noc przypadało dwanaście psalmów.
22Pragniemy wszakże wyraźnie zaznaczyć, że jeśliby komuś ten
układ psalmów nie odpowiadał, może rozdzielić je inaczej, w sposób,
jaki uzna za lepszy, 23byleby tylko pamiętał, że w każdym
przypadku w ciągu tygodnia powinien zostać odśpiewany cały psałterz w pełnej
liczbie 150 psalmów; zaczynać go zaś należy zawsze od niedzielnych Wigilii. 24Nadmierną
bowiem opieszałość w służbie Bogu i brak pobożności okazują ci
mnisi, którzy przez jeden tydzień nie odmówią całego psałterza wraz ze
zwyczajowymi kantykami. 25Skoro czytamy, iż nasi święci Ojcowie
potrafili wypełnić to zadanie z gorliwością w jeden dzień, zdobądźmy
się w naszej oziębłości przynajmniej na to, by wywiązać się z niego
w ciągu całego tygodnia.
19. Jak należy śpiewać psalmy*
1Wierzymy, że Bóg jest wszędzie obecny i że oczy Pana
patrzą na dobrych i na złych na każdym miejscu (Prz 15,3). 2Przede
wszystkim jednak powinniśmy być tego niewzruszenie pewni wówczas, gdy
uczestniczymy w Służbie Bożej. 3Dlatego też pamiętajmy
zawsze, co mówi Prorok: Służcie Panu z bojaźnią (Ps 2,22), 4a również
na innym miejscu: Śpiewajcie mądrze (Ps 46,8 Wlg) 5i będę śpiewał
Ci psalm wobec aniołów (Ps 138[137],1). 6Zastanówmy się zatem,
jak należy zachowywać się w obliczu Boga i Jego aniołów, i tak
śpiewajmy psalmy, 7aby nasze serce było w zgodzie z tym,
co głoszą nasze usta.
20. O czci należnej Bogu podczas modlitwy
1Jeśli ludziom możnym pragniemy przedstawić jakąś sprawę, ośmielamy
się czynić to jedynie z najgłębszą pokorą i szacunkiem. 2Z
o ileż większą pokorą i czystszym oddaniem musimy zanosić nasze
prośby przed oblicze Boga, Pana wszechświata! 3A i to należy
wiedzieć, że nie wielomówstwo, * lecz tylko
czystość serca i łzy skruchy zasługują w oczach Boga na wysłuchanie.
4Dlatego też modlitwa powinna być krótka i czysta, chyba że
natchnienie łaski Bożej skłoni nas do jej przedłużenia. 5Wspólna
jednak modlitwa niech będzie zawsze krótka, a na znak dany przez przełożonego
wszyscy razem powstaną.
21. O dziekanach klasztornych*
1Jeśli wspólnota jest liczniejsza, należy spośród braci, mających
dobrą opinię i święte obyczaje, wybrać i ustanowić pięciu
dziekanów, 2którzy by we wszystkich sprawach troszczyli się o swoje
dekanie w duchu przykazań Bożych i poleceń własnego opata. 3Dziekani
powinni być tak wybierani, aby opat mógł na nich bezpiecznie złożyć część
swoich obciążeń. 4W ich zaś wyborze nie należy też kierować
się porządkiem starszeństwa, lecz tylko wartością ich życia i mądrością
ich nauki.
5Jeśliby jakiś z owych dziekanów, przejęty pychą, okazał
się godnym nagany, trzeba go napomnieć raz i dwa, a nawet trzy razy;
jeśli jednak się nie poprawi, zostanie pozbawiony swego stanowiska, 6które
wówczas obejmie ktoś inny, godniejszy. 7Tę samą zasadę
ustanawiamy również dla przeora.
22. Jak powinni spać mnisi
1Niech każdy śpi we własnym łóżku. 2Posłania*
otrzymają zgodnie ze zwyczajami zakonnymi* i decyzją
opata. 3Jeśli to możliwe, niech wszyscy śpią w jednej celi;
jeżeli zaś jest ich na to zbyt wielu, niech kładą się po dziesięciu lub
dwudziestu razem ze starszymi, którzy by nad nimi czuwali. 4A światło
powinno stale palić się w tej celi aż do rana.
5Niech śpią odziani, przepasani pasem lub sznurem. Niech jednak
nie mają przy boku swoich noży, aby nikt się przez sen przypadkiem nie
skaleczył. 6Tak więc mnisi muszą być zawsze gotowi: na znak dany
niech wstają bez chwili ociągania, a każdy niech się stara pierwszy
przyjść na Służbę Bożą, wszelako z zachowaniem skromności i powagi.
7Łóżka młodszych braci nie powinny stać obok siebie, lecz
rozdzielone posłaniami starszych.
8Budząc się zaś na Służbę Bożą niech jedni drugich łagodnie
zachęcają do wstania, aby ci, którym łatwo jest zaspać, nie mieli żadnej
wymówki.
.: następna część:
Rozdziały 23-37 :.